Kraków

 

Różaniec za Ojczyznę

Zapraszamy na nabożeństwo Różańcowe w intencji Ojczyzny.

Odbędzie się ono w sobotę 3 września o 16:00 w kaplicy Batorego w katedrze wawelskiej.



Kwietniowa Msza Święta za Ojczyznę

 

 

 


6. Rocznica Tragedii Smoleńskiej 

 

 

 

 

 

Solidarni2010 1

 

 

 

 

Wielki wyjazd na Węgry - 15.03.2016

 

 

Marcowa Msza Święta za Ojczyznę

 

 

 


 

Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wklętych 1 marca 2016

 

Galeria ze zdjęciami z uroczystości do obejrzenia TUTAJ

 

 

 

 

 

Rozmowa z Aleksandrem Szumańskim


 

 


Spotkanie strzeleckie wolontariuszy RKW

 

 

 

 

 

14 WRZEŚNIA 2015- 66 ROCZNICA ŚMIERCI ŻOŁNIERZY POLSKIEJ ARMII NIEPODLEGŁOŚCIOWEJ

 

 

 

 



Uroczystości na Hali Łabowskiej 05.09.2015

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Lipcowa Msza Św. za Ojczyznę

 

 

 

 

 


 


 



Czerwcowa  Msza Św. za Ojczyznę

19 czerwca - jak w każdy trzeci piątek miesiąca - modliliśmy się za Ojczyznę w krakowskim kościele ojców redemptorystów. Liturgii przewodniczył o. dr Piotr Andrukiewicz CSsR, on także wygłosił homilię.

O. Piotr w swoim nauczaniu opartym o Ewangelię z dnia wymieniał przykłady gromadzenia skarbów w niebie, wspominał także o przeciwieństwach takiej postawy - wszystko w kontekście dzisiejszej sytuacji w Polsce. Nie zabrakło także odniesień do RKW, które wiele zawdzięcza krakowskim ojcom redemptorystom, goszczącym nas w salach przy parafii na licznych szkoleniach i spotkaniach organizacyjnych.

Radość z kolejnego, modlitewno - patriotycznego spotkania mieszała się ze smutkiem, bowiem był to również czas, gdy żegnaliśmy ojca Piotra oddelegowanego na nową parafię w Rzymie oraz o. dr Andrzeja Kukłę CSsR, oddelegowanego do pracy duszpasterskiej w Warszawie.

Obaj wspaniali kapłani pozostaną na zawsze w naszych wdzięcznych sercach - niech im Bóg błogosławi na nowych polach pracy dla Królestwa Niebieskiego.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Piknik strzelecki na strzelnicy Pasternik dla wolontariuszy RKW

 





Majowa Msza św. za Ojczyznę i spotkanie otwarte

 

 

 

 

Wywiad z koordynatorem RKW Tadeuszem Kaznowskim

 

 

 

 

Ostatnie wyniki z Krakowa (380/491 OKW)
Frekwencja                                     77,8 %
Głosów ważnych                             266 609
Gosów nieważnych                         2 109  (0,81%)


Gosy na kandydatów
Grzegorz Braun                               3 269     (1,23%)
Andrzej Duda                                  84 153   (31,56%)
Adam Jarubas                                 1  796    (0,67%)
Bronisław Komorowski                   99 557    (37,33%)
Janusz Korwin-Mikke                     12 334    (4,63%)
Marian Kowalski                             1 132     (0,42%)
Paweł Kukiz                                   51 822   (19,44%)
Magdalena Ogórek                          4 932    (1,85%)
Janusz Palikot                                4 597    (1,72%)
Paweł Tanajno                               1 028    (0,39%)
Jacek Wilk                                      1 765    (0,66%)

 

logo

 

 

rkwbig-7

 

rejestracja w RKW: www.ruchkontroliwyborow.pl

 

 

Zapraszamy na Mszę Świętą za Ojczyznę 15 maja 2015 o 18:30 


 

Marcowa Msza św. za Ojczyznę

 

 


 

 

 

 

Agalaura: Miałeś chamie złoty róg

Wolność słowa. Demokracja. Nasze prawa. Ciężko wywalczone. Biliśmy się o nie i bijemy nadal, bić się musimy do dzisiaj. Nasze współczesne wartości, tuż obok kompromisu, państwa prawa i tolerancji.


Wolność słowa przeciwko cenzurze. Przeciwko propagandzie. Żądamy wolności słowa, walczymy o wolność słowa, protestujemy w obronie wolności słowa. Za wolność słowa idziemy pod nóż, pod kule, do więzień.

Demokracja przeciwko jednemu słusznemu ustrojowi. Żądamy możliwości wyboru. Demokracja to najwyższy poziom rozwoju społeczeństwa, demokracja nasze prawo, demokracja nasza świętość, demokracja przeciwko dyktaturze, przeciwko reżimowi, autokracji, będziemy walczyć na śmierć i życie o demokrację, będziemy bronić demokracji!

Żądamy państwa prawa! Prawa, bo dura lex sed lex, dla wszystkich, równo, tak samo, przed prawem wszyscy równi, nikt nie może stać ponad prawem! Nikt ponad prawo nie może się wynosić!

Strzały w Charlie Hebdo? Protest przeciwko łamaniu wolności słowa! Idziesz? No tak, ale... Przecież wolność słowa! Nasza wartość! Nasza świętość! Chodź! No tak, ale... Jakie ale?! Jesteś za wolnością słowa czy nie?!

Sfałszowali wybory?! Odwołać ich! Idziemy do PKW, nie wyjdziemy, dopóki ... Ale to niedemokratyczne! Jak tak można?! Demokracja to świętość, idziemy bronić demokracji! Niedemokratycznie protestować na ulicy, zajmować państwowe budynki! Pod sąd ich!

Odmówił zabicia dziecka? Złamał prawo! Ulitował się nad życiem, chciał pomóc? Nie! Złamał prawo! Prawo dla wszystkich jest równe, on nie może być ponad prawem! To nic, że ten chleb dawał bezdomnym! Podatek od darowizny ma zapłacić, dura lex sed lex! Nikt nie może być ponad prawem!

Trudno dziwić się, że dzięki komunie uwrażliwiliśmy się na wolność słowa i wszelkie przejawy jej łamania. Ale teraz jest inaczej, nie ma już komuny ani cenzury w czysto peerelowskim wydaniu. Ale Charlie Hebdo? Wolność słowa ma granice, powiemy. Ale gdzie są te granice? Dla każdego gdzie indziej. Jak zatem rozpatrywać zjawisko globalnie? Jak wyjść z tej ślepej uliczki?

Trudno dziwić się, że po latach komuny wrażliwi jesteśmy na wolne, demokratyczne wybory. Jednak czy to naprawdę szczyt naszych możliwości i aspiracji gdy zgodzimy się, że głos tego, kto pilnie studiuje programy wyborcze, chodzi na spotkania i pyta jest równy głosowi tego, który po spożyciu dopytuje, która z kandydatek jest blondynką i obok jej nazwiska stawia krzyżyk? Za darmo lub za ćwiartkę wódki, za 20 polskich złotych? Za stanowisko w urzędzie miasta? W miejskiej oczyszczalni  ścieków? Czy zatem ta właśnie demokracja - umowa społeczna, przez ludzi dla ludzi wymyślona - warta jest aż tego, by w jej obronie stając zarzucić obronę prawdy? Uczciwości? Sprawiedliwości?

Trudno dziwić się, że żądamy prawa, lubujemy się w prawie, takich samych zapisach dla wszystkich w momencie, kiedy przez długi, długi czas byliśmy "tymi gorszymi". Wydaje się nam, że równe dla wszystkich prawo to szczyt marzeń. A że czasem paradoksy prawa zniszczą człowieka? Dura lex sed lex, nikt nie może być ponad prawem... Czy na pewno?

Ze ślepej uliczki wyjść można tylko w jeden sposób: zawrócić. Szliśmy drogą wolności słowa, drogą demokracji, drogą państwa prawa, tolerancji, kompromisu. Stoimy przed ścianą. Gdzie zatem popełniliśmy błąd?

Błąd popełniliśmy dokładnie wtedy, kiedy przestaliśmy pamiętać, że w naszej narodowej triadzie to Bóg jest na pierwszym miejscu. Dokładnie wtedy, kiedy przestaliśmy pamiętać, że On zszedł na ziemię i żył między ludźmi, że wiedział, jak to tutaj wszystko działa. Że nauczał, że mówił do konkretnych ludzi żyjąc ich życiem, stojąc obok nich, że Jego słowa spisano i możemy do nich w każdej chwili sięgnąć, że to, co niezapisane i niejasne podpowiada Duch Święty. Pierwsi chrześcijanie po przyjęciu chrztu zmieniali totalnie styl życia, na co dzień chodzili w Bożej obecności. Słowo Boga jest kompletne, nauczanie Kościoła wyczerpujące - wystarczy i na styl życia człowieka i na konstytucję dla narodu.

Wystarczy więc odsunąć na bok wolność słowa i przywrócić na należne jej miejsce prawdę. Wtedy nie ma  sensu ani Charlie Hebdo, ani inne rodzime tabloidy - skoro nie wiadomo, czy prawdę piszą - nie ruszamy. Nie musielibyśmy chodzić do sądu przez te gazety obrażeni, nie musielibyśmy pytać sądu, czy kogoś wolno nazywać agentem czy nie wolno. Prawdę o otaczającym nas świecie, prawdę o ludziach i czynach.

Wystarczy więc odsunąć na bok demokrację i na piedestale postawić służbę. Jakie to ma znaczenie, czy rządzi nami król, prezydent, premier, marszałek, car, generał czy dyktator, gdy człowiek ten chyląc głowę przed narodem naprawdę rozwiązuje jego problemy, swoje siły i zdolności spala w służbie wszystkim?

Wystarczy więc odsunąć na bok stanowione przez ludzi prawo, bo ani lepsi od nas ci, co je stanowili, ani nawet nie zawsze bardziej zdolni, bardziej uczciwi czy bardziej obeznani. Czas ustawić stanowione przez ludzi prawo w miejsce podnóżka u naszych stóp byśmy pamiętali, że wszyscy ponad tym prawem ludzkim jesteśmy, a ono ma nam służyć, nie odwrotnie. A dura lex sed lex powiedzieli Rzymianie - naród, który jako taki naprawdę żadnego boga nie czcił i z powodu tej pustki z prawa ludzką ręką czynionego bożka sobie zrobił. Miejsce zaś ludzkiego prawa zająć winno prawo boskie, które na sprawiedliwości i miłosierdziu się opiera. A sprawiedliwość daleka jest od tej samej kary za kradzież bochenka chleba przez głodnego żebraka i przez skąpego bogacza, za ukradzenie bochenka ubogiemu emerytowi z dłoni a bochenka z wielkiego supermarketu. Sprawiedliwość to nie równość wobec prawa.

Prawda, służba, sprawiedliwość, miłosierdzie... czy to nie brzmi zbyt poważnie, zbyt ambitnie, zbyt ... nieziemsko? Ależ tak! Bo to są prawdziwe wartości, ponadczasowe, nie przez człowieka utworzone. Kierują myśli do czegoś czy też Kogoś ponad, poza tym światem. I dlatego to są nasze wartości, na których Rzeczpospolita się opierała u zarania swoich dziejów. Nie czcimy przecież boga, który o sobie mówi ja jestem demokracją, wolnością słowa i prawem! Ja jestem drogą, prawdą i życiem - to są słowa naszego Boga. Który nie czeka na nas w żadnej Demokratycznej Republice Niebieskiej.





Andrzej Duda do Solidarnych 2010


 

Andrzej Duda, europosel PiS i kandydat na prezydenta RP nie mając możliwości przybycia na spotkanie z Glennem Jorgensenem 31 stycznia 2015 w Krakowie przekazał nam list, który publikujemy poniżej.

 

Warszawa, 28 stycznia 2015r.

Szanowni Państwo,

Serdecznie dziękuję za Państwa zaproszenie. Bardzo żałuję, że przygotowany wcześniej dla mnie cykl spotkań z mieszkańcami Mazowsza uniemożliwił mi udział w spotkaniu z Państwem.

Od katastrofy smoleńskiej minęło blisko 5 lat. Upływ czasu obnażył wszelkie słabości Państwa Polskiego oraz pokazał rzeczywisty charakter rządów Platformy Obywatelskiej. Sprowadzenie przez rząd tej wielkiej narodowej tragedii do poziomu gry politycznej, niezdolność i niechęć do wiarygodnego wyjaśnienia okoliczności katastrofy i wreszcie uległość wobec strony rosyjskiej nie pozostawiają najmniejszej wątpliwości, iż autorytet Państwa został wyraźnie osłabiony nie tylko w oczach Polaków, ale i całego świata.

Niezmiernie żałuję, że nie mogę osobiście wyrazić wdzięczności Panu Glennowi Jorgensenowi. Uprzejmie proszę, żeby zrobili to Państwo w moim imieniu. Poszukiwanie prawdy zawsze wymaga odwagi. Pan Jorgensen jest jednym z tych naukowców, którzy nie przestraszyli się stawiać fundamentalnych pytań, bez których tragedia smoleńska zostałaby strywializowana, a następnie zapomniana.

Dziękuję również tym wszystkim, którzy nie poddając się kłamstwu odrzucają propagandę państwowych komisji. Dziękuję Stowarzyszeniu Solidarni2010 za to, że walczy o należną cześć dla śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego - mojego nauczyciela służby publicznej. Zapewniam o moim wsparciu dla Państwa uporu oraz niezłomności. Wierzę, że prawda zwycięży.

 

 odAndrzejaDudy

 


Glenn Jorgensen w Krakowie

 

W dniu 31 stycznia 2015 roku w Krakowie, w domu parafialnym przy kościele oo. redemptorystów przy ul. Zamoyskiego 56 odbyło się spotkanie z Glennem Jorgensenem - duńskim naukowcem badającym katastrofę smoleńską. Relację z tego wydarzenia można obejrzeć poniżej.

 
 

 



 

Apel
Poznańskiego Związku Patriotycznego
Wierni Polsce


Brońmy Polski, byśmy nie stali się drugą Palestyną.

Byt Państwa i Narodu Polskiego nie był tak zagrożony jak obecnie od czasów rozbiorów Polski w XVIII w.

Zanim przejdziemy do porównania zagrożeń dla Polski i Palestyny, powinniśmy uświadomić sobie zdradę tych, którzy chcieli w ostatnich dniach dobić Polskę. Mieliśmy do czynienia z próbą zamachu na konstytucję, by móc sprzedać dziedzictwo narodowe, jakim są polskie lasy, stanowiące ok. 30 % terytorium Polski wraz z ziemią i jej bogactwami oraz zamachem na polskie górnictwo, by zlikwidować kopalnie. Wszystko to pod osłoną nocy, w niby - polskim Sejmie za przyczyną antypolskiego rządu PO-PSL. Dzięki strajkom górników wyrok na polskie kopalnie jest chwilowo odroczony. Górnicy w zawartym porozumieniu zostali oszukani. Dopuszczone są zwolnienia i podziały kopalni. Nie ma jednak ani słowa o usuwaniu przyczyn, czyli złodziejskich spółek, które je okradają. Czyżby podpisujący to porozumienie działacze związkowi tego nie rozumieli? Decydenci spod znaku niemieckiej agentury i tak będą chcieli zniszczyć polskie górnictwo.

Czas skończyć z kompromisami! Albo ma być Polska, albo jej nie będzie! Podobnie wygląda sprawa polskich lasów, które, jak ujawniły dokumenty na portalu wikileaks, już w 2009r Komorowski wraz z Tuskiem chcieli sprzedać, by zaspokoić bezprawne i bezzasadne żydowskie roszczenia wobec Polski za rzekome przedwojenne mienie w kwocie 65 mld $. Niestety u większości Polaków, ogłupionych reżimową propagandą, nie ma świadomości, że celem tego antypolskiego rządu, a właściwie polskojęzycznej okupacyjnej agentury na służbie wrogów Polski, jest nie tylko likwidacja polskiego górnictwa, wyprzedaż lasów, ziemi, ale ostatecznym celem jest całkowita likwidacja własności Państwa Polskiego, a następnie pozbawianie prywatnej własności Polaków.

Kolejna do likwidacji, tak jak stocznie, jest Polska Żegluga Bałtycka. To są wystarczające kolejne dowody na to, że Polską rządzą przestępcy, którzy dopuścili się zdrady Państwa. W tragicznej sytuacji naszego kraju niezrozumiałe są dywagacje wszelkich działaczy związkowych czy parlamentarnej prawicowej opozycji o nietrafionych czy nieprzemyślanych decyzjach rządu. Decyzje reżimu PO-PSL, jak i wszystkie po 1989r. były wymierzone celowo przeciw suwerenności i niepodległości Państwa i Narodu Polskiego!

Wincenty Witos powiedział: (...) przed Wami nie ma wyboru. Możecie być gospodarzami, albo niewolnikami drugich. Apelujemy więc do Polaków: to jest ostatni czas, w którym ważą się losy Polski! Musimy stanąć do twardej walki politycznej - nie w gabinetach, a na ulicach. Widzimy, że argumenty dla reżimu nie mają żadnego znaczenia, a ostatnie sfałszowane wybory pokazują, że uczciwie w wyborach władzy nie oddadzą!! Należy więc połączyć wszystkie siły: górników, pracowników jeszcze istniejących branż, resztki stoczniowców i żeglugi morskiej, leśników i rolników. Należy stworzyć ogólnonarodową Koalicję Obrony Polski. To jest nasze wezwanie do walki o Polskę, bez żadnych agentów, Magdalenki "okrągłych stołów".

Trzeba obudzić ducha Narodu, jak za pierwszej Solidarności, i stanąć całą Polską, tak długo jak będzie trzeba, aż do skutku, do odebrania Polski z łap tych co służą Niemcom, Rosji, czy żydowskiej finansjerze. Nie patrzmy na to, co powie masońska Unia, czy jakieś europejskie lewactwo. Naszych przodków bolało bardziej, gdy walczyli o niepodległość. Spójrzmy jedynie na Węgrów, może chociaż oni, tak jak w 1920r., nam pomogą, a wszyscy zdrajcy i obce agentury WON ! - i pod sąd, ale już z nowymi sędziami.

Trzeba rozpocząć tak jak Węgrzy, od Konstytucji, rozpoczynającej się słowami W imię Boga Wszechmogącego... Trzeba wrócić do korzeni, bo najwyraźniej zapomnieliśmy, za co ginęli i byli mordowani nasi przodkowie - za Boga, Honor i Ojczyznę! Jeżeli tego szybko nie zrobimy, to wszyscy będziemy winni zaniechania obrony Państwa Polskiego przed wrogiem wewnętrznym, czyli agenturą udającą rząd i prezydenta, działających tylko i wyłącznie na szkodę naszego Państwa i Narodu. To jest ostateczna batalia o Polskę, to jest odpowiedzialność za nasze dzieci i wnuki, by nam kiedyś nie powiedziały - mieliście szansę, a stchórzyliście.

Dzisiejsza manifestacja pod hasłem Brońmy Polski, byśmy nie stali się drugą Palestyną ma uświadomić Polakom podobieństwo zagrożeń dla istnienia Państwa i Narodu Polskiego. Podobnie jak Palestyńczykom, Polakom odbierają ziemię. Palestyńczyków systematycznie mordują, a Polaków wynarodowiają i eksterminują. Mimo, z pozoru wielkich, różnic, w sytuacji Palestyńczyków i Polaków jest podobieństwo, z pewnością ten sam cel ostateczny - doprowadzenie do likwidacji Polski i uczynienie z Polaków niewielkiego Narodu niewolników, byśmy byli tanią siłą roboczą na służbie okupantów Polski.

Miejmy świadomość, że od 1989r realizowano plan likwidacji całej polskiej gospodarki, że w tym celu Balcerowicz z Lewandowskim i innymi kolaborantami wykonywał plan przybyłych do Polski żydowskich spekulantów giełdowych - Sorosa i Sachsa. W 1990r członkiem Rady ekonomicznej przy premierze był ówczesny gubernator banku centralnego Izraela - Michael Brun, który, tym samym, znał wszystkie operacje finansowe naszego państwa. Jednym słowem Polska po 1989r była ubezwłasnowolniona. A dziś? Dziś minister reżimowego rządu mówi, że Państwo Polskie jest teoretyczne, czyli nie istnieje. Wobec tego na co czekamy? Trzeba przegnać tą bandę! 28-go października ub.r. w Warszawie, z udziałem prezydenta Izraela, otwarto Muzeum Żydów Polskich, zbudowane za około 320 mln zł, z czego Polacy zapłacili ok. 180 mln zł. Roczny koszt utrzymania muzeum szacowany jest na ok.15 mln zł. Dlaczego Polacy mają płacić za jego utrzymanie, a nie sami żydzi? Nam ono jest niepotrzebne. Za te pieniądze można by zbudować przedszkola, czy wspomagać biedne dzieci.

Dlaczego w tym muzeum zakłamuje się historię, a brak choćby informacji o żydach, którzy po wkroczeniu okupanta sowieckiego wydawali Polaków w ręce NKWD, przez co wielu naszych rodaków zginęło w Katyniu, zostało zamordowanych lub wywiezionych na Sybir, - o zbrodniach żydowskich w polskich wsiach, Naliboki i Koniuchy, gdzie w 1943 i 44r. zamordowano około 180 mieszkańców, w tym kobiety i dzieci, - o zbrodniach dokonywanych przez funkcjonariuszy UB, głównie żydowskiego pochodzenia, którzy wraz z żydowskim NKWD zamordowali dziesiątki tysięcy żołnierzy polskiego antykomunistycznego podziemia i elit naszego narodu? Pozmieniali tylko nazwiska, by udawać Polaków. Z nadania sowieckiego okupanta przejęli władzę - i już z Polski nie wyszli. Rządzą dalej wraz z następnym pokoleniem ich resortowych dzieci. Godna pożałowania była pogardliwa wypowiedź kurator Muzeum Żydów Polskich, która dla "New York Times"; stwierdziła, że Dzisiejsza Polska to kompletna anomalia.

Tak, bo anomalią jest to, że Polacy zbudowali Muzeum Historii Żydów, a nie muzeum historii Polaków. Bo anomalią jest to, że tolerujemy w naszym kraju tych żydów, którzy zamiast być wdzięczni, że mieszkają w Polsce - przybranej Ojczyźnie, wykorzystują Polskę wyłącznie dla własnych plemiennych interesów i interesów Izraela. Jednocześnie możemy wyrazić ubolewanie nielicznym, uczciwym i patriotycznie nastawionym do Polski żydom, gdy muszą się wstydzić za swoich współbraci. Anomalią jest to, że znosimy kłamstwa przypisywania Polakom niemieckiej zbrodni w Jedwabnem, które mają służyć wyłącznie do przedstawiania nas jako antysemitów i faszystów morujących żydów. Polacy nie są antysemitami. Mówienie prawdy to nie jest antysemityzm. To tylko obrona konieczna przed tymi, którzy przyczyniają się do zniszczenia Państwa i Narodu Polskiego.

Dość już żerowania na Polsce. Obca agentura, zarządzająca Polską, prowadzi do wynarodowienia Polaków przez antyrodzinną politykę, przez zmuszanie do wyjazdu za chlebem milionów Polaków, przez pozbawianie opieki medycznej, a ostatnio przez wprowadzenie dla zbijania nienarodzonych Polaków tzw. "tabletki po". To nie jest tabletka "po";, to jest zbrodnia PO! Jakby to przewidując, prożydowska "Wyborcza" kilka tygodni wcześniej podała, że trzeba sprowadzać do Polski po 140 tyś. imigrantów rocznie, by zrównoważyć niż demograficzny. Kogo chcą nam tu sprowadzać? Wygląda na to, że żydów, bo ostatnio Polaków zaczęto coraz intensywniej z nimi oswajać przez coraz częstsze jakieś Dni Judaizmu, Dni Piosenki Żydowskiej itp. Nawet w Sejmie zapalają żydowską menorę jako dialog z judaizmem. (...)

Dziś jest 70-ta rocznica wyzwolenia niemieckiego obozu zagłady w Oświęcimiu, zbudowanego przez Niemców, też dla podludzi, by tam eksterminować Polaków. Bo tam, jak w całej Polsce, odbywał się holokaust Polaków, nie wyłącznie holokaust żydów, jak podaje prożydowska propaganda! Nie dopuśćmy do tego, by znów Polacy znaleźli się w takiej sytuacji jak Palestyńczycy, w gettach, utworzonych im przez żydów. Czy Polaków jeszcze trzeba więcej upokorzyć, żeby coś zrozumieli? Musimy odzyskać Polskę, bo Polacy chcą żyć i rządzić się sami we własnym państwie. Musimy odzyskać to, co nam ukradziono i to co jest rozkradane dalej od 1989r. Nie będzie to łamanie prawa ani tej tzw. demokracji. Czy demokracją i prawem, można nazwać to, co narzucono Polsce i Polakom w 1944r. przez żydokomunę i to, co stworzono po 1989r. - Nie!

Odzyskanie Polski i osądzanie winnych trzeba dokonać już według nowego prawa. Do tego potrzeba odwagi, bo przyszłość Polski może zależeć tylko od odważnych. Józef Piłsudski powiedział: "Żadne zdrowe społeczeństwo nie będzie bez zdobycia się na opór czynny znosić gospodarki bandytów podtrzymywanych przez władzę i władz podtrzymywanych przez bandytów. I jeśli takim społeczeństwem jesteśmy - podobnych gospodarzy powinniśmy się pozbyć!". Więc odzyskajmy Polskę dla nas i przyszłych pokoleń Polaków.

Tak nam dopomóż Bóg.

w imieniu
Poznańskiego Związku Patriotycznego
Wierni Polsce
Bogdan Freytag
przewodniczący
Poznań 27.01.2015r.

 





Styczniowa Msza św. za Ojczyznę

 

W piątek 16 stycznia w Krakowie zainaugurowaliśmy kolejny rok comiesięcznych spotkań na Mszy św. za Ojczyznę. Eucharystię sprawował i homilię wygłosił o. dr Piotr Andrukiewicz CSsR, a po Mszy św. sprawowanej w szczególności za ludzi mediów w Polsce, krakowski oddział Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy uhonorował statuetką nagrody "Bez światło - cienia" swojego wieloletniego członka - współzałożyciela prof. Janusza Kaweckiego.

O godz. 18:30 zgromadziliśmy się jak zwykle w gościnnych progach kościoła pw. Matki Boskiej Nieustającej Pomocy krakowskich ojców redemptorystów. Wśród koncelebrujących Mszę św. kapłanów był także ks. prof. Adam Zwoliński, wykładowca Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie.

W swojej homilii o. dr Piotr Andrukiewicz CSsR przypomniał patrona dziennikarzy - św. Franciszka Salezego, którego nadchodzące święto jest także Światowym Dniem Środków Społecznego Przekazu. Mówił o potędze mediów, które sugerują ludziom nie tylko sposób myślenia, ale także to, o czym myślą. O. Piotr wymieniał także wspólczesne mity kreowane przez manipulujące nami media, zwracał uwagę, że wiele mediów dziś zamiast po prostu informować - zajmuje stanowisko w konkretnych sprawach, czy nakazuje negatywnie oceniać np. osoby mające wątpliwości w sprawie ostatnich wyborów czy katastrofy smoleńskiej. Całej homiliii wysłuchać można poniżej:

 

 

Bezpośrednio po liturgii ks. prof. Adam Zwoliński odczytał laudację na cześć laureata prof. Janusza Kaweckiego przybliżając zebranym jego liczne zasługi. Kapłan mówił także o wpływie Sł. B. prof. Jerzego Ciesielskiego na życie Laureata - publicysty i felietonisty Telewizji Trwam, Radia Maryja, "Naszego Dziennika" i "Mojej Rodziny".

Po laudacji prezes krakowskiego oddziału KSD Ewa Skwarczyńska wręczyła profesorowi statuetkę nagrody, co - wraz z przemówieniem samego Laureata - utrwalone zostało na poniższym materiale filmowym:

 

 

Po uroczystości udaliśmy się tradycyjnie do sali parafialnej, by przy kawie i ciastku posłuchać naszych autorytetów mówiących o bieżących wydarzeniach w naszej Ojczyźnie. Również i te wypowiedzi zostały utrwalone i można ich posłuchać poniżej.
 
Raz jeszcze laureat - prof. Janusz Kawecki:

 

 

Dr inż. Antoni Zięba, przewodniczący Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka:

 

 

Senator VII kadencji z ramienia PiS Zbigniew Cichoń:

 

Ks. prof. Adam Zwoliński:

 

 

 

 

Msza Święta za Ojczyznę - 19.12.2014 

foto: Tadeusz Radwan 

 

Proces Hanny Dobrowolskiej i Grzegorza Brauna  - rozprawa druga

We wtorek, 25 listopada, odbyła się druga rozprawa w procesie Hanny Dobrowolskiej i Grzegorza Brauna. Tym razem, aby wejść na salę sądową, publiczność musiała mieć specjalne karty wejścia wystawione przez sekretariat X Wydziału Karnego. Co zastanawiające - informacja o tym nie była wywieszona przy sali rozprawy, tylko w postaci małej karteczki na jednych z drzwi w holu budunku sądu, na której zresztą była tylko sygnatura sprawy bez podania większej ilości informacji... Podczas prawie pięciu godzin przesłuchań sąd zapoznał się ze zeznaniami siedmiu świadków - policjantów i uczestników protestu w PKW. Następna rozprawa odbędzie się 3 grudnia. Więcej informacji można znaleźć na portalu głównym Stowarzyszenia Solidarni 2010 - www.solidarni2010.pl

foto: Dominik Drozd

 

 

plakatmsza ver4

 

 

 

Listopadowa Msza Święta za Ojczyznę

 

 

 

 

Proces Hanny Dobrowolskiej i Grzegorza Brauna

W sobotę 22 listopada w sądzie rejonowym w Warszawie na ulicy Marszałkowskiej 82 odbył się w trybie przyspieszonym proces redaktor naczelnej portalu Solidarni2010.pl Hanny Dobrowolskiej oraz reżysera Grzegorza Brauna w związku z portestem 20 listopada w siedzibie PKW. Kolejna rozprawa w tym procesie zaplanowana jest na wtorek 25 listopada na godzinę 10:00. Obszerną relację z procesu, w tym materiały wideo można znaleźć na stronie głównej Stowarzyszenia Solidarni 2010 - www.solidarni2010.pl

Solidaryzujemy się z niesłusznie sądzonymi osobami i przekazujemy im wyrazy wsparcia. Prosimy również o liczną obecność podczas kolejnych dni procesów w Warszawie.

foto: Dominik Drozd


Krakowski protest przeciwko fałszerstwom wyborczym i nieudolności PKW

W czwartek o 19:00 na Rynku Głównym w Krakowie zebrali się wszyscy, którzy mają dosyć mataczenia i nieuczciwości podczas wyborów. Zgromadzeni przeszli ulicą Floriańską pod Urząd Marszałkowski skandując m.in. Sfałszowali sfałszowali, Leśne dziadki do odsiadki, precz z komuną!. Protest zakończył się odśpiewaniem Hymnu Narodowego i Roty oraz zapowiedzią kolejnych protestów w następnych dniach - aż do skutku.

 

 

 

11 listopada w Krakowie

 

 

 

Jadwiga Chmielowska: Kto oczyści stajnie Augiasza?

Wciąż zastanawiam się czy Polsce potrzebny jest Majdan. Oczyszczenie polityki ze skostniałego establishmentu i konsolidacja społeczeństwa. W skuteczną opozycję przestałam już wierzyć.

Witold Gadowski pisze wprost:
 
"PiS powoli staje się siedliskiem wygodnie umoszczonej, partyjnej biurokracji, której dobrze jest tak jak jest. Za nic nie odpowiadają, dobre pensyjki biorą do kieszeni i kto chciałby to zmieniać. Jedynym problemem dla wielu prominentnych pisowców jest dziś ... Jarosław Kaczyński!
 
On ciągle coś chce, czegoś się domaga, pędzi trutni do roboty! Gdyby obejrzał sobie jednak swoje lokalne "elity", to wpadłby w zły nastrój. Coraz smętniej zauważam, że jedynym człowiekiem, który poważnie traktuje swoje poglądy, mówi o wartościach i ideologii jest - w PiS - sam Jarosław Kaczyński!"  http://www.stefczyk.info/blogi/dziennik-chuligana/ludzie-zdatni-psu-na-buty
 
Niestety nie da się go klonować tak aby sołtysem i radnym w najmniejszej nawet wsi, nie mówiąc o miastach i parlamencie był Kaczyński. Niestety PiS nie wykorzystał szansy budowy masowego Ruchu Społecznego po 10 kwietnia 2010r. Wtedy naród się obudził. Zrozumiał, że państwo nie zdało egzaminu. Zamiast skonsolidować naród i wdrożyć międzynarodowe śledztwo, rząd oddał wszystko w ręce Rosji. Nie tylko wyjaśnienie co tak naprawdę wydarzyło się w Smoleńsku ale jak się wydaje rozpoczął grę z Rosją przeciwko własnym rodakom. Putin był dla Tuska i Kopacz przyjacielem a wrogiem Kaczyński i PiS! Tak dokonał się trwały podział w społeczeństwie. Na tych co zamykają oczy i uszy -byle nasza wieś spokojna i tych, którzy myślą i chcą nie tylko wiedzieć ale i zabezpieczyć spokojna przyszłość swoim potomkom.
 
Obywatele nie wierzą w to by kartka wyborcza cokolwiek zmieniła. Nie mają wpływu na dobór kandydatów nawet w wyborach lokalnych. Chętni do startu na listach niezależnych stowarzyszeń są zastraszani. Ma to miejsce niemal w całej Polsce. Najtragiczniejszym w skutkach było porozumienie Stowarzyszenia Tychy naszą Małą Ojczyzną z RAŚ. Mieszkańcy tego miasta twierdzą, że nie mają na kogo głosować.
 
Na czołowych miejscach list wyborczych znaleźli się skompromitowani kandydaci. Decydentom nie przeszkadzało np. to, że ktoś ma niebieską kartę, czy kazał pełnoletniej córce dokonać aborcji i wyrzucił ją z domu gdy powiadomiła rodziców, że jest w ciąży i za kilka miesięcy, już po maturze, weźmie ślub. Inny posiadacz ?jedynki? ma na koncie dwa wyroki - jeden sprzed lat - za jazdę po pianemu, a drugi już całkiem niedawno za molestowanie pracownicy. W poprzednich wyborach na liście PiS znalazł się fundator nagrody Tacyta przyznawanej przez RAŚ. Elity polityczne zawarły ponadpartyjne porozumienia. Powstały nawet niby niezależne komitety wyborcze. I tak Przewodniczący Rady Miasta z ramienia PiS, ten sam, któremu nie podobało się nadanie imienia Lecha i Marii Kaczyńskich jednemu z głównych rond miasta, założył, samorządowy komitet wyborczy. Ma zamiar zostać prezydentem a na "jedynce" w jednej z dzielnic wystawił byłego prezesa dużej, bogatej spółki, który był na pewien czas aresztowany, a teraz czeka na wolności na zakończenie śledztwa i proces. No cóż kilku niepokornych wyrzucono z partii aby nie przeszkadzali, innych kupiono stanowiskami w spółkach i spółeczkach, kogoś nagrodzono członkowstwem w radzie nadzorczej za np. wytoczenie procesów osobom niewygodnym. Cale koła spacyfikowano wprowadzając zarządy komisaryczne. Komisarz i inni usłużni pomagierzy dostali intratne stanowiska i to nawet w instytucjach zarządzanych przez konkurencyjne partie. Odsunięci od kierowania kołem PiS i radni tej partii stali na drodze prywatyzacji, umarzania długów oczywiście na szkodę budżetu miasta i innych świetlanych pomysłów lokalnych cwaniaczków. Lewicowy kandydat na prezydenta jeździ po mieście i przez głośniki jego samochodu raczy mieszkańców hymnem Rosji Putina, czy wcześniej Sowieckiej - melodia ta sama lub łudząco podobna. Choć hasła lewicowe nie schodzą mu z ust warto zapoznać się z jego zeznaniami majątkowymi, gdyż jako wieloletni radny był do nich zobowiązany. Polecam historyjkę z mieszkaniami, za ile kupił od miasta, czy w nich mieszkał i komu podarował. Bezpartyjny prezydent prawie stutysięcznego miasta tak bardzo pragnie reelekcji, że dogadał się nie tylko z PO ale i z PiS, a nawet jada śniadania świąteczne z przywódcami RAŚ. W tym mieście powstał zresztą POPiS - radni, którzy nie wytrzymali nerwowo machloi prywatyzacyjnych PO i odeszli z partii założyli z niektórymi z "rozjeżdżanych" przez lokalnego posła PiS, pisowcami komitet wyborczy. Jeśli zostaną wybrani, to jest szansa, że będzie w radzie miasta opozycja. Chciałoby się napisać, że głowa mała by się w tym galimatiasie rozeznać. System powiązań klik, grup interesów przypomina mafijną ośmiornicę oplatającą niemal całą scenę polityczną.
 
Gadowski słusznie twierdzi: "Rację mają reżimowi analitycy - tak, jedynym problemem PiS jest jego lider. Przecież bez niego tak można by się fajnie dogadać i wspólnie umościć w hermetycznym ciepełku polskiej polityki."
 
Z rozmysłem nie podaję nazw miast, nazwisk i stanowisk, bo w okresie kampanii nie chcę się narazić na kolejne procesy, tym razem w trybie wyborczym. Mieszkańcy Śląska i tak bez trudu rozszyfrują o kogo chodzi. Po wyborach komunalnych wrócę do tematu.
 
Niestety pomimo wielu zapowiedzi zmian kadrowych w PiS nie przeprowadzono ich. Mam wrażenie, że miernym, ale wiernym w otoczeniu Prezesa Kaczyńskiego to odpowiada. Chcą wierzyć w "garbate aniołki" i wierzą. Kaczyński dostaje przefiltrowane i zniekształcone informacje.
 
"Przed Kaczyńskim jest dziś iście herkulesowa praca: uporządkowania własnej partii, która roztyła się, rozleniwiła, rozcwaniakowała. (...) Jeśli PiS chce podnieść swoje notowania, to musi się pozbyć własnych trutni, durniów, układowców, pozorantów." - radzi Gadowski
 
Polska już nie ma czasu na cackanie się z politykierami i destruktorami polskiej sceny politycznej. Do wyborów parlamentarnych zostało niedużo już czasu. W obliczu wojny, którą prowadzi Rosja z graniczącą z nami Ukrainą i prowokacjami wobec państw członków NATO nie możemy sobie pozwolić na tolerowanie nieudaczników, głupców, złodziei i zdrajców na żadnym szczeblu władzy. To dla Polski być albo nie być!
 
Jadwiga Chmielowska

 

 

 

 

 

 

 

plakat wt

 

 

 

 

 

 

 

 

65. rocznica śmierci księdza Władysława Gurgacza

Władysław Gurgacz urodził się 2 kwietnia 1914 roku we wsi Jabłonica Polska położonej niedaleko Krosna. W 1931 roku wstąpił do nowicjatu Kolegium Jezuitów w Starej Wsi. Studiował filozofię w Krakowie, Nowym Sączu, teologię w Starej Wsi i Warszawie. W Wielki Piątek 7 kwietnia 1939 roku złożył na Jasnej Górze "Akt Całkowitej Ofiary ze swego życia za Ojczyznę w niebezpieczeństwie". Święcenia kapłańskie przyjął w roku 1942. Przebywając jako pacjent w szpitalu w Gorlicach w roku 1945 był tam jednocześnie duszpasterzem Sióstr Służebniczek Najświętszej Marii Panny, udzielał też wsparcia duchowego żołnierzom niepodległościowego podziemia. Od września 1947 r. był kapelanem Służebniczek Starowiejskich w Krynicy. Głosił tam odważne, patriotyczne kazania, co nie podobało się komunistycznym władzom Polski Ludowej.  Próbowano go zabić. Wstąpił wtedy do powstałej jesienią 1947 roku na terenie Sądecczyzny Polskiej Podziemnej Armii Niepodległościowej, gdzie był kapelanem Żandarmerii - pionu wojskowego tej patriotycznej organizacji. Jego pseudonim SEM oznaczał Servus Mariae (Sługa Maryi). Wkrótce komuniści przystąpili do rozpracowywania tej grupy i już w połowie 1948 roku aresztowali wielu jej członków. Pozostała część grupy przeszła do lasu. Ich bazą stały się tereny wokół Hali Łabowskiej. Ksiądz Gurgacz udzielał wsparcia moralnego członkom organizacji, był ich spowiednikiem, odprawiał dla nich polowe Msze Święte, chciał być blisko tych młodych ludzi, którzy w obronie Polskości odważyli się położyć na szalę swoje życie. W lipcu 1949 roku bezpieka aresztowała księdza Gurgacza, dowódcę grupy ppor. Stefana Balickiego ps. "Bylina" oraz st. sierż. Stanisława Szajnę ps. "Orzeł". Skazani przez Wojskowy Sąd Rejonowy zostali zamordowani na dziedzińcu więzienia Montelupich w Krakowie 14 września 1949 roku.

W 65. rocznicę tej zbrodni w miejscu Ich śmierci odbyła się uroczystość poświęcona pamięci bohaterów. Przybliżono sylwetkę księdza Gurgacza. Powitano zaproszonych gości, m.in.: posła RP Antoniego Macierewicza, posła Piotra Naimskiego, Zuzannę Kurtykę - Prezes Stowarzyszenia Rodzin Katyń2010, Stefana Kuliga i Zbigniewa Obtułowicza - członków Polskiej Podziemnej Armii Niepodległościowej oraz więźniów politycznych okresu stalinowskiego - majora Zbigniewa Paliwodę i kapitana Władysława Zawiślaka, a także siostrzenicę księdza Władysława Gurgacza i członków rodziny dowódcy PPAN. W pobliżu miejsca, gdzie zostali zabici strzałem w tył głowy, przed symbolicznym Krzyżem Pamięci wystawiono Wartę Honorową Służby Więziennej. Złożono tam kwiaty i zapalono znicze. Podczas uroczystości asystowały też Poczty Sztandarowe Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej oraz Grup Rekonstrukcji Historycznej z Bochni i Podhala.

Tego dnia w Parku im. dr Henryka Jordana w Krakowie odsłonięto pomnik księdza Władysława Gurgacza. Autorem pomnika jest salezjanin ksiądz Robert Kruczek. Homilię podczas uroczystej Mszy Świętej wygłosił ksiądz Henryk Michalak, który od 16 lat odprawia Mszę na Hali Łabowskiej. Oprawę muzyczną stworzył Chór Wspólnota z Morawicy koło Krakowa.

 

Elżbieta Serafin

 

 

 

  

 

Uroczystości na Hali Łabowskiej

 

6 września 2014 r. na Hali Łabowskiej na Ziemi Sądeckiej odbyły się uroczystości poświęcone pamięci ks. Władysława Gurgacza i żołnierzy Polskiej Podziemnej Armii Niepodległościowej, którzy ginęli z rąk komunistycznych oprawców, bo walczyli o Polskę wolną, niepodległą. Ksiądz Władysław Gurgacz pragnął być między tymi młodymi chłopcami, którzy służyli Ojczyźnie, był ich przewodnikiem duchowym, kapelanem. Schwytany przez komunistów, osadzony w więzieniu na Montelupich w Krakowie został zamordowany 14 września 1949 roku na podwórku więziennym tzw. "strzałem katyńskim"- w tył głowy. Po aresztowaniu komuniści fotografowali go z pistoletem w ręku, by go upokorzyć, poniżyć, pokazać jak przestępcę, fałszowali zeznania. Według wspomnień świadków, którzy byli na procesie - ksiądz Gurgacz wypowiedział m.in. te słowa: "Ci młodzi ludzie, których tutaj sądzicie, to nie bandyci, jak ich oszczerczo nazywacie, ale obrońcy Ojczyzny! Nie żałuję tego, co czyniłem. Moje czyny były zgodne z tym, o czym myślą miliony Polaków, tych Polaków, o których obecnym losie zadecydowały bagnety NKWD. Na śmierć pójdę chętnie. Cóż to jest zresztą śmierć? Wierzę, że każda kropla krwi niewinnie przelanej zrodzi tysiące przeciwników i obróci się wam na zgubę". Mszę na Hali Łabowskiej celebrował już po raz 16-sty ksiądz Henryk Michalak. Wspominając księdza Władysława Gurgacza i żołnierzy PPAN mówił m.in.: ?Pragniemy wyrazić Bogu wdzięczność za ich miłość do Narodu, Kościoła i Ojczyzny , bo nasz Naród chciał być wolny, niepodległy, suwerenny. (...) Dlatego kiedy mówię o ich miłości takiej, do której zaprosił Jezus Chrystus, to jest tu miejsce na najpiękniejsze słowo - to są nasi bohaterowie. (...) To przy tych chłopcach młodych, żyjących w lesie w warunkach okrutnych była Polska, Polska prawdziwa. W sercu księdza Gurgacza, kapelana tych ludzi była Polska. (...) Dzisiaj kiedy staję tu z wami to proszę Boga by byli zbawieni, aby ofiarę ich życia przyjął Chrystus. Pragnę modlić się za naszą ukochaną Polskę by była suwerenna i niepodległa, bo pomruki niedźwiedzia ze wschodu są niebezpieczne. (...) Z nadzieją i wiarą w miłość Boga powiadam - Jeszcze Polska nie zginęła, bo pamiętamy!"

W tej pięknej uroczystości uczestniczyło wielu księży. Byli też harcerze, Grupy Rekonstrukcji Historycznej z Podhala i Krakowa, a także świadkowie tamtych dni, osoby, które miały bezpośredni kontakt z księdzem Gurgaczem, m.in. Stefan Kulig, który był łącznikiem w oddziale i składał przysięgę w obecności Stanisława Szajny i księdza Gurgacza. Muzyczną oprawę stworzył świetnie brzmiący chór Immaculata.

14 września 2014 r., w 65. rocznicę zamordowania księdza Władysława Gurgacza w krakowskim Parku im. dr H. Jordana odbędą się uroczystości połączone z odsłonięciem pomnika księdza Gurgacza, na które zapraszał obecny na Hali Łabowskiej Prezes Parku - Kazimierz Cholewa.

 

Elżbieta Serafin

 

 

 

 

 

 

 

Msza Święta za Ojczyznę w Kościele Matki Bożej Nieustającej Pomocy

 

15 sierpnia, w tym szczególnym dla nas Polaków dniu, modliliśmy się za Ojczyznę u Ojców Redemptorystów. Ten dzień jest dniem szczególnym, bo przypada na niego wiele ważnych świąt, uroczystości, wydarzeń historycznych. 15 sierpnia to uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. Jak mówił Ojciec Piotr Andrukiewicz "Dzieje naszej Ojczyzny naznaczone od początku obecnością chrześcijaństwa i wiary w czynną obecność Matki Najświętszej spowodowały, że wiele wydarzeń historycznych kojarzonych jest z nadzwyczajnymi interwencjami z nieba, a obchody ich rocznic pokrywa się ze świętami kościelnymi. Tak jest na przykład w wypadku trzeciomajowych obchodów rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja, ten dzień jest zarazem uroczystością Królowej Polski. Tak jest również we wrześniu, gdy wspominamy rocznicę zwycięstwa pod Wiedniem, dla którego upamiętnienia Ojciec Święty polecił obchodzić w dniu 12 września wspomnienie Najświętszego Imienia Maryi. Podobnie jest w dniu 15 sierpnia, który dla nas Polaków jest zawsze rocznicą sławnego zwycięstwa - "Cudu nad Wisłą" z roku 1920, gdy Polska cudownie powstrzymała bolszewicką ofensywę na Europę, a tym samym ocaliła państwa zachodniej Europy od zalewu komunizmu". Tysiące Polaków modliło się leżąc krzyżem na Jasnej Górze i 15 sierpnia usłyszeli radosną wieść, że wróg został pokonany. Ten dzień jest także Świętem Wojska Polskiego. Ojciec Piotr przypomniał także bohaterów Powstania Warszawskiego, którzy jak mówił nie kalkulowali czy ich czyn zbrojny się opłaca i czy przyniesie spodziewane efekty. Oni wiedzieli, że trzeba walczyć, bo do tego popychała ich miłość do Ojczyzny i gotowość poświęcenia dla Niej wszystkiego, nawet własnego życia. Przypomniał także strajki sierpniowe z 1980 roku, gdy Polacy upomnieli się o prawo do wolności i godnego życia oraz wielki wybuch Solidarności spowodowanej powiewem ducha przyniesionym przez Ojca Świętego Jana Pawła II. Podczas Mszy Świętej towarzyszył nam Sztandar Bojowy Legionów Polskich odznaczony Orderem Virtuti Militari, bo w tym roku i w tym miesiącu (6 sierpnia) przypada 100. rocznica wymarszu I Kompanii Kadrowej pod komendą Józefa Piłsudskiego do walki o wolną i niepodległą Polskę.

 

Elżbieta Serafin

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wystawa fotografii Piotra Życieńskiego:

Cum tacent, clamant - Milcząc wołają

 

W Bibliotece Jagiellońskiej otwarta została wystawa zdjęć, na którą wszystkich Państwa w imieniu organizatorów zapraszam. Zdjęcia wykonane zostały na tak zwanej kwaterze "Ł" (Łączce) Cmentarza Powązkowskiego podczas prac ekshumacyjnych prowadzonych przez wielu wspaniałych ludzi pod kierownictwem historyka z wrocławskiego IPN prof. Krzysztofa Szwagrzyka. Kwatera "Ł" to jedno z tych miejsc, gdzie komunistyczni mordercy grzebali swoje ofiary w latach 1948 - 1956. Prace ekshumacyjne prowadzone na zlecenie Instytutu Pamięci Narodowej oraz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa w latach 2012 - 2013 odkryły kości 194 zamordowanych. Wśród zidentyfikowanych znaleźli się najwięksi Polacy, m.in. mjr Zygmunt Szendzielarz "Łupaszka"- Dowódca V Wileńskiej Brygady Armii Krajowej, mjr Hieronim Dekutowski "Zapora" - żołnierz Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, cichociemny, dowódca oddziałów partyzanckich AK, DSZ i Zrzeszenia WiN, harcerz. Na zaproszenie Dariusza Walusiaka (twórcy wielu filmów dokumentalnych) reprezentującego jednego ze współorganizatorów wystawy - Centrum Dokumentacji Czynu Niepodległościowego - przybyła z Podhala grupa rekonstrukcji historycznej. Przebrani w mundury przypominali tych, o których mówi ta wystawa, a którzy zostali wymordowani przez komunistycznych oprawców i pochowani skrycie w wielu takich miejscach jak kwatera "Ł".

Proszę o powiadamianie o wystawie wszystkich znajomych i nieznajomych, ślijcie Państwo maile, rozsyłajcie SMS-y, dzwońcie, by dotrzeć do jak największej ilości Polaków.

Pamiętajmy!

 

By obejrzeć wystawę trzeba się pospieszyć, ponieważ będzie czynna tylko do 19 lipca. Bibioteka Jagiellońska, pon. - pt. w godzinach 9.00 - 20.00 oraz sobota 9.00 - 15.00 (wejście od ulicy Oleandry).  

 

Elżbieta Serafin                                                                                      

 

 

 

 

 

Kościół, szkoła, strzelnica

5 lipca w ramach Grupy Rekonstrukcji Historycznej 1 Oddział Strzelców Krakowskich wraz z powstałą pod jego skrzydłami Kompanią Spytkowice odbyły trening strzelecki na strzelnicy "Pasternik". Do ćwiczeń wykorzystano broń kbk AK, nad całością czuwali Solidarni2010 z Krakowa. 
Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji z treningu.

 

 

Manifest Ignorantki

 

Czwartek, pora mniej więcej obiadowa. Telefon. Szef. Jadę po wejściówki na jutro, jedźcie też, teatr na Gazowej, najlepiej od razu.Konsultacja z narzeczonym - dobrze, jedziemy. Tylko... Gazowa? Tam jest jakiś teatr? Ano jest. Jakiś taki nieciekawy budynek, do którego wchodzimy przez obskurny dziedziniec. W środku ... pokaźny banner GW. W jakimś malutkim pokoiku siedzi młody człowiek z laptopem i w zamian za wejściówkę na "G... P...c" żąda okazania dowodu osobistego i spisuje nazwisko i adres. Biorę do ręki otrzymaną wejściówkę, czytam i ...

 

Nie urodziłam się w Krakowie, a w małym mieście na Śląsku. Czyli na tak zwanej potocznie prowincji. Na co dzień nie było u nas Prawdziwego Teatru. Raz pamiętam, kiedy przyjechał zespół z Gliwic i w domu kultury wystawiał "Zapiski więzienne" Prymasa Tysiąclecia. Rodzice zabrali siostrę i mnie na spektakl. A teraz, gdy od dekady już związana jestem z Krakowem, powinnam uczyć się od Oświeconych Artystów czym jest Prawdziwy Teatr. I na otrzymaną wejściówkę patrzeć z zachwytem i czcią należną wyższym ode mnie istotom.

Jest tylko jedno małe "ale". Do tej pory teatr to była dla mnie moja kochana Babcia, której wojna zrujnowała marzenia i plany i która w młodości grała żonę dziadka - nim jeszcze została nią naprawdę - w napisanej przez siebie sztuce. Amatorsko. Do dzisiaj zachowane są gdzieś kopie scenariusza w rodzinnych archiwach. Teatr to dla mnie moja droga Mama, która zagrała świętą królową Jadwigę - amatorsko -tak, że jeden z widzów dotknięty głęboko podjął odważną życiową decyzję, która pięknie owocuje do dzisiaj. I do dzisiaj o tym opowiada, bo wszak nie od Mamy o tym słyszałam. Jadąc na studia do królewskiego Krakowa wyglądałam jednak wizyty w Prawdziwym Teatrze. Kto odgadnie, do którego przybytku Melpomeny trafiłam najpierw? Czas mijał, a ja zasypana notatkami, książkami, skryptami i sprawozdaniami, w wiecznym niedoczasie dotarłam ... na scenę salezjańską w Krakowie, przy ulicy Tynieckiej. Na scenę, nie na widownię, nieodgadnionym zrządzeniem Bożym. Na scenę, gdzie miałam łaskę grać nieduże role w sztukach, do których byłam również współautorką scenariuszy.

Moje Betlejem, Znowu żyć, Książę i praczka, a teraz jeszcze kamień. Po godzinach, między egzaminami, godziny prób, szukanie strojów po sklepach, zapraszanie znajomych i nieznajomych, niedoczas, brak tchu, trema, radość, premiera, praca magisterska pisana także za kulisami w przerwach, doświadczenie piękna, wspólnoty, dobra, błogosławieństwa i nieba, wdzięczność widzów i zachwyt, namacalne działanie Boga. Tego doświadczyła Ignorantka na Scenie Salezjańskiej w Krakowie.  

Kraków nie jest stolicą polskiej kultury. Krakowska kultura nie musi być 3x K: konserwatywna, kołtuńska i katolicka - jak widzą ją i nazywają poza Krakowem. Krakowska Kultura to nie Kultura Niedzielna: chociaż nudna, smutna i biedna, to zawsze ufutrzona, w garniturze i przy nieco zbyt chłodnym rosole. Krakowska Kultura jest Kobietą, Ateistą, Gejem, Transseksualistą, Kaleką, Starcem i Dzieckiem, bo tak jak oni w Polsce ? tak ona w Krakowie nie jest traktowana poważnie. - przeczytałam na otrzymanej wejściówce. Nie, nie jest to wejściówka tylko na ten jeden nieszczęsny spektakl. To stały i firmowy druczek Prawdziwego Teatru, na którym widnieje lista sztuk, na której należy - sprzedając bilet - krzyżykiem skreślić właściwy tytuł. Na wejściówkę odebraną przez Ignorantkę nie dostanie się już żaden Oświecony, a to jedno miejsce na sali pozostanie puste. Taki protest. Oprócz różańca i litanii odczytanej z ekranu smartfona.

Kultura Obywatelska to Kultura przekonana o tym, że największym kapitałem Krakowa jesteśmy my wszyscy, którzy tu mieszkamy. Kultura Obywatelska to każdy rodzaj Działalności Kulturalnej tworzonej oddolnie. Kultura Obywatelska tworzona jest przez Obywateli i dla Obywateli  - przeczytać można na wejściówce dalej.

Każdy rodzaj działalności? Czy każdy dopuszcza jednocześnie wykluczenie konserwatywnej, kołtuńskiej i katolickiej? Nie znam się, wszak jestem Ignorantką. I długo jeszcze nią będę, stojąc daleko od Prawdziwego Teatru.

Agalaura

 


 

Krakowskie gniazdko "gazety wyborczej"

Protest Polaków przeciwko wystawianiu "Golgota Picnic" 

 

W piątek 27 czerwca, przed południem pojawiłam się na podwórku posesji przy ulicy Gazowej 21. Znajduje się tam podobno teatr. Mieli wystawiać tego właśnie dnia coś, co dostali od niejakiego Garcii - pismaka z Argentyny. Ów bezczelny pismak napisał sobie coś (a raczej celowo to zostało zrobione, by wyszydzać religię chrześcijańską) i postanowił zdobyć na tym sławę i pieniądze. To coś obraża Świat Chrześcijański, obraża naszą religię, a paru cwaniaków, idiotów również, też postanowiło to wykorzystać do pewnych celów. Weszłam więc przez kręte podwórko do baraku, a tam w kanciapie tegoż obiektu od razu uderzył mnie potężny szyld - Gazeta Wyborcza. No i wszystko stało się jasne. Zapytałam o wejściówkę na wieczorny seans. Już nie ma - usłyszałam od dwóch dziwnie wyglądających panów. Wieczorem około godziny 19.00 spotkaliśmy się z Solidarnymi i innymi ludźmi, by pod tym obiektem zdecydowanie sprzeciwić się obrażaniu Pana Boga i pluciu na naszą religię. Przed wejściem stała grupa ludzi. Zaczęłam robić zdjęcia. Jeden z nich, facet w czarnej marynarce i niebieskiej koszuli z agresją gwałtownie ruszył w moim kierunku, by odebrać mi aparat fotograficzny. Musiałam wezwać na pomoc kolegów. Sytuacja przed tym niby-teatrem zrobiła się dziwnie napięta, niemalże doszło do bójki. Potem pojawiła się Policja - jeden wóz, drugi, wkrótce stały już trzy (te oznakowane). Kto ich wezwał i po co? Nie my. My modlitwą protestowaliśmy przeciwko znieważaniu Pana Boga. Obserwowałam policjantów i ludzi z tego światka. Pojawili się z Radia Kraków, które w Internecie (pewnie na swojej fali też - nie słucham tego radia) zapraszało do czytania tekstów tego obcokrajowca. Byli też ludzie z Tvn24. Nikt im nie odbierał kamer czy aparatów. Jeden z tych "swojaków", facet w białej koszuli rzucił do swojego fotografa, by poszedł za tym, który filmuje i sprawdził skąd on jest. Tym filmującym był nasz kolega. Rozmowa odbyła się przy 2 policjantach. Facet w białej koszuli wkrótce został wpuszczony za bramę i z triumfalnym, pełnym pogardy uśmiechem patrzył na modlących się ciągnąc papierosa. Zabarykadowali się. Zamknęli te żelazne wrota linką typową do zabezpieczania rowerów przed kradzieżą. Tego samego dnia o podobnej godzinie w Narodowym Teatrze Starym w Krakowie też pozwolono sobie na podobne chamstwo, ale tam było wielu Polaków protestujących (w internecie można znaleźć zdjęcia i relacje filmowe). W sobotę wieczorem w baraku przy ul. Gazowej 21 znów doszło do tych "pokazów specjalnych" znieważających naszą wiarę chrześcijańską. Tym razem protestujących było wielu. Modliliśmy się, śpiewaliśmy piękne polskie pieśni religijne i patriotyczne. Ten świat dziwnie wyglądających i dziwnie zachowujących się ludzi mógł usłyszeć głosy całego Narodu, głosy młodych Polaków sprzeciwiających się znieważaniu Pana Boga i opluwaniu naszej wiary.

 

Kim są ludzie, którzy przychodzą do tego baraku i dziwnego klubu, który tam się mieści? Kim są ludzie, którzy w chwili, gdy Naród polski się modli stoją w grupkach i śmieją się, szydzą z ludzi, robią sobie głupie żarty? To są ludzie słabi, pogubieni, ludzie, którym nie było dane trafić na prawdziwy autorytet, na kogoś szlachetnego, na kim mogliby się wzorować, to ludzie formowani przez wrogów Polski -tefałeny czy takie właśnie gazety wyborcze. Ludzi słabych łatwo jest wciągnąć na samo dno. Kim są ludzie, którzy niszczą polską kulturę, na przykład ci tak zwani dyrektorzy teatrów jak klata czy ten z tego baraku? To ludzie sterowani przez wrogów Polski, ludzie opłaceni. To co pokazują odzwierciedla ich antypolskie zamiary, ale też odzwierciedla ich ograniczenie, niezdolność do pokazywania sztuki prawdziwej, to kres ich możliwości. Po prostu nie potrafią nic z siebie wykrzesać, nie jest im to dane.

 

Jaka jest Policja w Polsce? To widać. Wystarczy podejść do tych ochraniających gniazdo zła przed modlitwą, wycelować aparat fotograficzny w twarze, a ich głowy się odwracają. Boją się czy wstydzą? My się nie boimy walczyć o Polskość, bo to jest nasz obowiązek, a ich obowiązkiem jest ochrona Polski i Polskości, a nie obcych interesów, bo to tak wygląda. Bronią obcych, by spokojnie wprowadzali do Polski zło, bronią tych, którzy demoralizują młodych i słabych, czyli występują przeciwko własnemu Narodowi. To ochroniarze głupich i złych ludzi.

 

 

 

Elżbieta Serafin Solidarni 2010 OT Kraków

 

zdjęcia: E. Serafin

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 



Kraków przeciwko bluźnierstwom

Szanowni Państwo,

Niestety bluźniercza zaraza nie ominęła także i Krakowa, miasta świętych, miasta polskich królów, miasta świętego Jana Pawła II, wreszcie - naszego miasta. Pokazy i odczytywanie scenariusza "Golgota Picnic" odbędą się w Teatrze Starym w piątek 27 czerwca o godz.20:30 oraz w Teatrze Nowym w piątek o godz. 19:15 (czytanie tekstu) i w sobotę o godz.21:15 (projekcja wideo).

Szanowni Państwo, cieszyliśmy się po zwycięstwie w Poznaniu, jednak wróg nie daje za wygraną. Musimy na nowo podjąć tą walkę, musimy podjąć ją wspólnie, musimy pokazać światu, żeśmy nie gęsi, że mamy swoją wiarę, wartości i świętości i nie pozwolimy ich szargać! Pokażmy, że w naszym mieście nie ma miejsca na prymitywne, wulgarne i pornograficzne ośmieszanie naszych wartości przez człowieka, który przyjeżdżając z daleka próbuje narzucić nam swoje chorobliwe widzenie świata po to, by wywołując skandal zaistnieć. Pokażmy, że nie zgadzamy się na propagowanie kłamstw o Jezusie, nie pozwólmy, by oskarżano Go o egoizm, antyspołeczność i pedofilię, by wyśmiewano Jego śmierć krzyżową dla nas wszystkich u samego podnóża łagiewnickiego Sanktuarium.

Szanowni Państwo, wiara chrześcijańska jest głęboko wpisana w kulturę i tradycję naszego kraju i naszego miasta. Obrażanie wiary katolickiej to obrażanie Polaków - wierzących i niewierzących, bez różnicy - wszyscy przecież wyrastamy z tego wspólnego dziedzictwa. Pokażmy zatem nasz sprzeciw wobec szargania tego, za co ginęli nasi dziadkowie, tego, co pozwoliło nam przetrwać zabory, okupację, wreszcie lata komuny. Pokażmy sprzeciw wobec chęci zrobienia z Krakowa, stolicy polskiej kultury, miejsca, gdzie na scenie można oglądać nagich aktorów piknikujących w rozrzuconych na podłodze bułkach - a wszystko to opłacane z publicznych pieniędzy, których na emerytury, lekarzy i szkoły nie wystarcza.

Szanowni Państwo, nie pozwólmy na obrażanie świętości i łamanie zasad moralnych - to zawsze było zwiastunem upadku cywilizacji. Polska to nasze wspólne dziedzictwo, Kraków to nasze wspólne dziedzictwo - szanujmy je i zachowajmy dla przyszłych pokoleń.

Szanowni Państwo - spotkajmy się wszyscy w piątkowy i sobotni wieczór pod Teatrem Nowym (godz. 18:45) i Teatrem Starym (godz.20:00) z różańcami w rękach. Będziemy protestować, by do bluźnierczych odczytów i projekcji nie doszło.

Święty Michale Archaniele broń nas w walce. Przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź nam obroną. Niech go Bóg pogromi, pokornie prosimy. A Ty, Książe wojska niebieskiego, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz krążą po świecie, mocą Bożą strąć do piekła. Amen.

 

 

 

Msza Święta u Ojców Redemptorystów - Kraków

Czerwcowa Msza Święta za Ojczyznę odprawiona została w Kościele Matki Bożej Nieustającej Pomocy u Ojców Redemptorystów. Gospodarz Kościoła, a zarazem proboszcz tej parafii Ojciec dr Andrzej Kukła CSsR był głównym celebransem. Mówił m.in., że razem z Solidarnymi 2010 będziemy się modlili po to, by w naszej Ojczyźnie zapanowała praworządność. Wspominał księdza Piotra Skargę, który zachęcał zarówno tych, którzy władali Krajem jak i tych, którzy byli rządzeni, by dążyli do tego co wartościowe, co służy Ojczyźnie. We Mszy Św. brali udział chłopcy z Grupy Rekonstrukcji Historycznej 1 Oddziału Strzelców Krakowskich. Po uroczystościach w Kościele spotkaliśmy się w salce parafialnej Ojców Redemptorystów, gdzie wspólnie z profesorem dr hab. Januszem Kaweckim rozmawialiśmy m.in. o przebiegu wyborów do Parlamentu Europejskiego.

Elżbieta Serafin

 

 

zdjęcia: E. Serafin

 

 

 

Srebrny Jubileusz Kapłaństwa o. Piotra Andrukiewicza CSsR

W Dniu Zesłania Ducha Świętego, w drugą niedzielę czerwca, u Ojców Redemptorystów w Krakowie odbyła się wielka uroczystość - Msza Święta z okazji jubileuszu 25 lat kapłaństwa Ojca Andrzeja Kukły - życzliwego nam proboszcza tej parafii oraz Ojca Piotra Andrukiewicza - wieloletniego pracownika Radia Maryja i Telewizji Trwam, a obecnie rekolekcjonisty w Krakowie. Wdzięczni naszemu kapłanowi za przewodzenie nam mądrym słowem i modlitwą wzięliśmy udział w uroczystościach.
W naszym imieniu podziękowania oraz życzenia składała Agnieszka. Zwracając się do obu jubilatów, mówiła m.in.: Czcigodny Ojcze Piotrze i Czcigodny Ojcze Andrzeju, w imieniu Solidarnych 2010 z Krakowa pragniemy podziękować najpierw dobremu Bogu za 25 lat posługi kapłańskiej Ojców, ale i także dziękujemy bardzo Ojcom, że przyjęli to kapłaństwo 25 lat temu i dziękujemy za owoce tej posługi, w których także i my możemy uczestniczyć. I jednocześnie w tym szczególnym Dniu Zesłania Ducha Świętego, w którym przypada jubileusz pragniemy życzyć, by Ojcowie zawsze trwali w mocy Ducha Świętego, żeby Duch Święty zawsze Ojców prowadził. Przekazując wraz z Tadeuszem Kaznowskim kwiaty i podarunki Agnieszka szczególnie podziękowała Ojcu Piotrowi za wspieranie nas w patriotycznych uroczystościach i odprawianie comiesięcznej Mszy Świętej za Ojczyznę. Ojciec Piotr otrzymał od nas także przyrzeczenie szczególnej modlitwy w postaci "margaretki", w której siedem osób, każda w wybrany przez siebie dzień tygodnia, modli się stale za kapłana.
 

Elżbieta Serafin Solidarni 2010 Kraków

 

 

Agalaura: jeszcze możemy żyć w lepszej Polsce

Stary telewizor, jeszcze radziecki, a w nim Tadeusz Mazowiecki w polskim sejmie z palcami ułożonymi w kształt charakterystycznego "V".Popatrz dziecko, to jest premier - ta scena utkwiła w mojej pamięci kilkulatki i została tam do dzisiaj. O "nocnej zmianie" z kolei dowiedziałam się dopiero jako nastolatka, oglądając filmowy dokument dodany na płycie do "Naszego Dziennika".

Dzisiaj wiemy, że wybory "częściowo wolne" wcale nie były wyborami wolnymi. Utargowaliśmy kawałek, ale to było za mało - konsekwencje widzimy do dzisiaj. 65% głosów dla komunistów - zwolenników antyludzkiej i ateistycznej ideologii. Większość głosów. Co może zrobić mniejszość? O tym przekonaliśmy się ponownie w 2007 roku, kiedy Prawo i Sprawiedliwość - nadzieja wielu z nas na budowę nowej, w pełni wolnej od komunizmu IV Rzeczypospolitej - poddało się i oddało władzę, bo nie miało większości głosów, większości praw, większości narzędzi. Większość.

Co jest dzisiaj głównym problemem Polski? Czy da się w ogóle wybrać jeden, najważniejszy? Gdybym to ja miała odpowiadać powiedziałabym, że tym problemem są serca i umysły Polaków. Nie wszystkich, ale wielu - w tym, niestety, tych u władzy. Ich serca i umysły nie są oddane Polsce i Polakom, a większość problemów stworzyli oni sami własnymi rękami. Życie uczy nas, że gdy zawodzi kierownik ? zgłaszamy to do prezesa, nie zgadzamy się z wyrokiem sądu -  idziemy do sądu wyższej instancji, do Sądu Najwyższego, do Strasburga ... ale do kogo odwołać się wobec własnego rządu? Czy jest ktoś nad nim?

Krótka pamięć także jest jedną z naszych wad, gdy spojrzeć przez perspektywę obejmującą całe społeczeństwo. Bo chyba o kimś zapomnieliśmy. Zapomnieliśmy, że jeszcze mamy nad nami i nawet nad rządem i prezydentem kogoś. Mamy naszą Królową. Królową w pałacu na Jasnej Górze, w zamku w Gietrzwałdzie, Licheniu, Różanym Stoku, Szczyrku, Zakopanym, Piekarach, Krakowie ... Mamy Królową! Czy widzimy dzisiaj Jej działania na naszej polskiej ziemi? A może wydaje nam się, że potop i obrona Jasnej Góry, że Cud nad Wisłą, że Jan Paweł II uratowany z zamachu to było dawno, dawno temu, a teraz nastały inne czasy? Królowa korony nie złożyła. Czy działa? A czy ma w naszym kraju poparcie dla swoich działań, czy ma - tak kluczową w wielu momentach naszej najnowszej historii - większość?

Jak liczyć i ocenić poparcie dla Królowej, której imię nie znajduje się na kartach wyborczych? Sondaże mówią, że większość Polaków to wciąż jeszcze katolicy. Jak to jest z sondażami - wiemy. Prawdziwa wiara pieczętowana jest czymś więcej, niż tylko słowami - działaniem. Tak jak rzeczywiste poparcie dla opcji politycznej objawia się pójściem na wybory, podpisem, oddaniem głosu, członkostwem w komisji wyborczej czy poprzez funkcję męża zaufania, roznoszeniem ulotek wyborczych, podpisem pod ustawą czy inicjatywą, imiennie, odważnie, z nazwiskiem, odpowiedzialnie, z konsekwencjami. Konkret.

Także i nasza Królowa ma swój "twardy elektorat". Jego liczebność kształtuje się dzisiaj gdzieś na poziomie 0,3%, czyli poniżej progu wyborczego. Co może zrobić ktoś z takim poparciem?

Nie, nie chodzi o to, że Ona nie ma możliwości działania bez naszego poparcia. Ale jesteśmy wolni i Ona to szanuje - nie będzie działać, gdy nikt tego nie pragnie i nie oczekuje, nie zrobi przewrotu przeciwko nam, wbrew naszej wolności. Interwencja naszej Królowej w obronie cierpiących Polaków jest na wyciągnięcie ręki - ale ręki, która trzymać będzie różaniec. Różaniec, bo to jest konkret, modlisz się lub nie ? chcesz królewskiej interwencji lub nie. Bo to skuteczna, sprawdzona przez wieki modlitwa, miła Królowej - i z intencją za nas na polskiej ziemi. Konkret. Konkret modlitwy i odważny, odpowiedzialny podpis przesłany do Jej administracji, do jednej z Jej królewskich siedzib - tej na Jasnej Górze. Byśmy wiedzieli, że to nie kończy się na  0,3% poparcia, że nas jest wielu - zwolenników Królowej, żebyśmy wiedzieli, że możemy także na siebie nawzajem liczyć, wspierać się w nadziei i działaniu.

Taki dziś dzień, że pewnie w środkach masowego przekazu wiele analiz będzie, dokumentów, wywiadów, opinii - może pełnych goryczy, odbierających nadzieję, przerażających. I warto się nad tym na chwilę zatrzymać - ale tylko na chwilę. Przeszłość znamy. A od naszych wyborów dzisiaj zależy jutro. Od tego, co dzisiaj trzyma nasza dłoń - papieros, różaniec czy piwo, telefon czy kierownicę - zależy jutro.

Nawołuję więc dzisiaj do zebrania większości dla Królowej! Niech na razie wyrazi się to w dołączeniu do Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę - wszystkie szczegóły TUTAJ. Kto nie ma różańca - niech napisze, prześlę. Zostało mi kilka z Fatimy.

Agalaura

biuro@solidarni2010-krakow.pl

 

 

STOP "GENDER" !!! STOP DEPRAWACJI POLSKICH DZIECI!!!

1 czerwca 2014 roku, w Dniu Dziecka, w Krakowie i wielu innych miastach Polski zorganizowano Marsze w obronie Życia i Rodziny.

O godzinie 16.00 na krakowskim Rynku Głównym, pod pomnikiem Adama Mickiewicza "Przymierze Naród Wolność Suwerenność" oraz "Brygada Małopolska Obozu Narodowo Radykalnego"   zorganizowali manifestację "Stop "Gender" Stop Deprawacji Dzieci". Spotkanie prowadził Dawid Gołąb, który powiedział: "Spotkaliśmy się, aby wyrazić swój sprzeciw wobec ideologii "gender" przemycanej pod płaszczykiem rzekomej naukowości. Chcemy pokazać, że nie pozwolimy wmawiać sobie, że to, co jest nienormalne należy określać jako standard, a pojęcie normalności przedefiniować tak, żeby mogło się w nim zmieścić każde istniejące jak i jeszcze nie wymyślone przez lewicowych ideologów zboczenie"(...). "Lewicowi indoktrynatorzy nie chcą już tylko związków homoseksualnych i parad, ale idąc za przykładem Hitlera, Stalina i wielu innych zbrodniarzy uderzają w najmłodsze pokolenie". Adam Kukla z Przymierza Naród Wolność Suwerenność powiedział m.in., że Rząd naszego Kraju współpracuje z organizacjami politycznego ruchu homoseksualnego i organizacjami, które postawiły sobie za zadanie demoralizację społeczeństw, w tym naszych dzieci i młodzieży. Wprowadzenie ideologii "gender" to przestępstwo ukierunkowane na dewastację Rodziny. Doprowadzenie do upadku moralnego Narodu godzi w ład społeczny i naturalny, tym samym może doprowadzić do największej zbrodni, a mianowicie unicestwienia polskiego Narodu. Następnie zabrał głos Adam Kulpiński reprezentujący Komitet Inicjatywy Ustawodawczej: Stop pedofilii i Fundację: Pro Prawo do życia. Ich celem jest zgłoszenie projektu ustawy zakazującej demoralizacji dzieci, tj. zakazu promowania zachowań seksualnych wśród małoletnich. Trzeba zebrać 100 tysięcy podpisów, a dokładne informacje można znaleźć na stronie: www.stop pedofilii.pl. Krzysztof Bzdyl z KPN reprezentujący również Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych mówił, że z wielkim oburzeniem obserwują działania Rządu, czyli Platformy Obywatelskiej i PSL, który już od 7 lat niszczy Polskę, niszczy Rodzinę, niszczy gospodarkę, niszczy patriotyzm(...). Paweł Kukla wyjaśniał na czym polega nauczanie w "gender", że to ideologia zapoczątkowana przez homoseksualistów i organizacje skrajnie feministyczne. Marksistowski "gender" zaleca naszym dzieciom do nauki książki o bardzo wulgarnych tytułach z pornograficznymi rysunkami nagich dzieci w środku. Profanują naszą religię chrześcijańską. Sława Bednarczyk mówiła o rządzie światowym, przypomniała kim są ci, którzy niszczą dla zysku narody: "ONZ to najstraszniejszy wróg człowieka. Unia bierze pieniądze od komisji międzynarodowej miliarderów, np. Rockefellerów. Finansują homoseksualizm, pedofilię, pornografię, aborcję. Propagują zboczenia jako normę życia, morduje się chrześcijan. Jesteśmy zastraszeni, świadomie wprowadzono rynek bez pracy. Usłyszeliśmy sporo ważnych informacji, ale jak mówił organizator manifestacji Paweł Kukla zabrakło tu wielu osób, do których wysłał zaproszenia, osób, które jak najbardziej powinny tu być, np. przedstawicieli parafii czy katolickich przedszkoli krakowskich.

Ludzie obudźcie się, bo już w wielu polskich szkołach i przedszkolach te pseudoideologie są wprowadzone, na waszych oczach niszczy się kręgosłup moralny Polaków, niszczy się polski Naród.

Elżbieta Serafin

 

 
 foto: E. Serafin

 

 

 

Msza święta za Ojczyznę w kościele św. Józefa - Kraków Podgórze

16 maja w kościele św. Józefa modliliśmy się za Polskę. Ojciec Piotr Andrukiewicz wspominał świętych męczenników, patronów Polski - biskupa Stanisława ze Szczepanowa, czczonego szczególnie w maju podczas corocznej procesji z Jego relikwiami z Wawelu na Skałkę, gdzie poniósł śmierć męczeńską z rąk króla Bolesława Śmiałego - przedstawiciela władzy państwowej oraz Andrzeja Bobolę, okrutnie zamordowanego przez Kozaków. Mimo potwornych tortur nie wyrzekł się on swojej wiary i do końca nawoływał oprawców do nawrócenia. Zmarł 16 maja 1657 roku. Liturgię Mszy świętej ozdabiały pieśni śpiewane przez studentki z Grupy Religijno - Patriotycznej "Sokół", z którymi na zakończenie odśpiewaliśmy Rotę. W małej salce parafialnej rozmawialiśmy o wyborach do Parlamentu Europejskiego. Gośćmi naszymi byli m.in. prof. dr hab. inż. Janusz Kawecki - słynny głos z Krakowa w Radiu Maryja oraz kandydatka Prawa i Sprawiedliwości w wyborach do Parlamentu Europejskiego pani poseł Barbara Bubula. Życzymy Pani powodzenia w wyborach!

Elżbieta Serafin Solidarni2010 Kraków 

 

 

zdjęcia: E. Serafin

 

 

 

III Majówka "Solidarnych 2010 - Kraków" z Piłsudskim

 

12 maja 1935 roku o godzinie 20.45 Polska straciła Marszałka Józefa Piłsudskiego. Żałoba objęła cały Naród. Kiedy pociąg z trumną Marszałka jechał z Warszawy do Krakowa, by pochować go wśród królów i zatrzymywał się na większych stacjach, ludzie tam klęczeli i płakali. Co będzie? Co będzie z Polską?

18 maja odbył się uroczysty pogrzeb w Krakowie, w Katedrze na Wawelu, a serce Marszałka rok po Jego śmierci spoczęło w grobie Mamy, pośród wiernych żołnierzy na Wileńskiej Rossie. 4 lata później spotkała nas kolejna tragedia, której skutki odczuwamy do dziś.

Pamiętajmy o naszych narodowych bohaterach, o Polakach, dla których Polska była Matką, Świętością.

10 maja 2014 roku pod Kopcem Niepodległości Stowarzyszenie "Solidarni 2010 - Kraków" dzięki wsparciu Fundacji Miejski Park i Ogród Zoologiczny zorganizowało "Majówkę z Piłsudskim".

Spotkanie rozpoczęło wciągnięcie Flagi Narodowej na maszt, na wierzchołku Kopca i odśpiewanie Hymnu Narodowego. Młodzież z 1 Oddziału Strzelców Krakowskich GRH wystawiła Wartę Honorową. Ojciec Piotr Andrukiewicz wsparł nas modlitwą ułożoną przez świętego Wincentego Pallottiego, którego odwiedzili w Rzymie bracia Zalescy - uczestnicy Powstania Listopadowego: "...Błagam Cię, moja Pani, święta Maryjo. Weź Polskę w swoje ręce. AmenC". Władysław Grodecki - wielki patriota, dziennikarz, wielokrotny uczestnik Marszu Szlakiem I Kompanii Kadrowej, podróżnik sławiący Polskę na wszystkich kontynentach - przypominał nam historię sypania Kopca. Nieraz składał tu, w tej Mogile Mogił, ziemię przywożoną z wielu wypraw śladem Polaków, polskich dzieci rozsianych po świecie w zawieruchach wojny, polskich grobów. Głos zabrał też przedstawiciel Fundacji Miejski Park - Miłosz Podwika oraz Paweł Kukla w imieniu organizacji "Przymierze, Naród, Wolność, Suwerenność". Programem artystycznym uświetniła nasze spotkanie grupa dzieci ze Szkoły Podstawowej nr 61 im. Marszałka Józefa Piłsudskiego oraz studencka Grupa Religijno - Patriotyczna "Sokół". Sława Bednarczyk słowami poetów przypomniała wiernych Polsce Synów: "Bóg Cię prowadź legionisto...". Pod Kopcem Niepodległości złożyliśmy kwiaty. Śpiewaliśmy razem, a grał nam nasz kolega Gerard. Nie zabrakło cukierków dla dzieci i grochówki żołnierskiej dla wszystkich.

 

Elżbieta Serafin - Solidarni 2010 Kraków

 

 

zdjęcia: E. Serafin

 

 

 

 

filmy: T. Radwan

 

Relacja z Majówki Prof. Wieczorka

TUTAJ

 

 

 

Kanonizacja Jana Pawła II - 27.04.2014

rzym 2014

 

Święty Janie Pawle II módl się za nami!

 

 

 

Zmartwychwstał Pan i żyje dziśWielkanoc2

blaskiem jaśnieje noc

nie umrę, nie lecz będę żył

Pan okazał swą moc

Krzyż to jest brama Pana,

jeśli chcesz przez nią wejdź

Zbliżmy się do ołtarza,

Bogu oddajmy cześć

Anioł zaś przemówił do niewiast: "Wy się nie bójcie! Gdyż wiem, że szukacie Jezusa Ukrzyżowanego. Nie ma Go tu, bo zmartwychwstał, jak powiedział. Chodźcie, zobaczcie miejsce, gdzie leżał. A idźcie szybko i powiedzcie Jego uczniom: Powstał z martwych i oto udaje się przed wami do Galilei. Tam Go ujrzycie. Oto, co wam powiedziałem". Pośpiesznie więc oddaliły się od grobu, z bojaźnią i wielką radością, i biegły oznajmić to Jego uczniom.

Z Ewangelii św. Mateusza, rozdział 28

Z okazji nadchodzących świąt Wielkiej Nocy życzymy, aby zwycięstwo Chrystusa nad śmiercią dawało nadzieję i wiarę w to, że jest On w stanie zwyciężyć także wszelkie zło, strach, grzech i śmierć w życiu osobistym każdego z nas, w życiu rodzinnym i w życiu całej naszej Ojczyzny tak, aby każdego dnia królowała w naszych sercach radość, wolność, moc i odwaga zmartwychwstania.

Solidarni2010 z Krakowa

 

 

 

 

 

Czwarta rocznica tragedii smoleńskiej

 

- Dzień dobry. Wiadomo, dokąd idziecie - przyłączył się do nas pan w średnim wieku, kiedy z naszymi tobołkami i flagami zmierzaliśmy z dworca kolejowego na Krakowskie Przedmieście 10 kwietnia 2014. Doszliśmy tam we trójkę rozmawiając o tragicznej rocznicy. Już na miejscu rozproszyliśmy się w tłumie, bo cały długi dzień przed Pałacem Prezydenckim gromadzili się ludzie.

Dotarliśmy w trakcie trwania pierwszego bloku filmowego. Słuchanie, rozmowy z ludźmi znanymi i nieznanymi, wymiana materiałów, ulotek, rozmowy... modlitwa - Anioł Pański. Rozmowy. Powoli ustawia się namiot Solidarnych2010. Szybki posiłek, by starczyło sił do wieczora, i udajemy się w stronę placu Trzech Krzyży. Tam powoli gromadzą się Solidarni2010, by o godzinie 15 wyruszyć przez Warszawę - Nowym Światem na Krakowskie Przedmieście z 96 portretami zabitych w Smoleńsku w tamtą tragiczną sobotę przy dźwiękach żałobnej - a dziś niemal zakazanej - melodii Michała Lorenca. Dla mnie osobiście był to chyba najważniejszy moment tego dnia. Zabiegana i zadyszana swoją codziennością Warszawa i gdzieś w środku my, jak mała wysepka, głosimy i przypominamy o tym, co się stało. To już cztery lata minęły, a chwilami trudno było mi powstrzymać łzy. Szliśmy kilkadziesiąt minut przez miasto z tym naszym przypominaniem niewygodnym. Gdy dotarliśmy pod Pałac przywitani rozproszyliśmy się w gęstniejącym coraz bardziej tłumie, by oglądając kolejny film oczekiwać na przemówienie prezesa Kaczyńskiego. Premier przywitany owacjami "Jarosław, Jarosław" dziękował wszystkim, którzy na wiele sposobów pamiętają i dążą do prawdy o smoleńskiej tragedii: obrońcom krzyża, Antoniemu Macierewiczowi z zespołem, Gazecie Polskiej i Klubom GP, Radiu Maryja i Telewizji Trwam, Ruchowi im. Lecha Kaczyńskiego, naukowcom i ekspertom, gdyż sprawa smoleńska jest sprawą przyszłości i niepodległości Polski. Podkreślał, że musimy liczyć przede wszystkim na siebie - na Polaków, bo dopiero, gdy sami będziemy silnym narodem, będziemy mogli liczyć na wsparcie innych narodów. Premier wskazywał również na konieczność nieustępliwej postawy, gdyż tylko ona doprowadzić nas może do zwycięstwa. Po tym przemówieniu zaprezentowano film "Anatomia upadku 2" - jednocześnie cały czas był on do kupienia razem z Gazetą Polską na stoisku wydawcy. Były i inne okolicznościowe gazety i książki oraz albumy, Solidarni2010 także przygotowali swoje biuletyny, które rozprowadzali pod namiotem razem ze słynnym zdjęciem Tuska i Putina kilka godzin po katastrofie... już po godzinie 18 udaliśmy się do archikatedry św. Jana na Mszę Św., która miała rozpocząć się o godzinie 19. Już pół godziny przed Eucharystią z trudem weszliśmy do wypełnionej świątyni. Liturgii przewodniczył bp Antoni Dydycz z Drohiczyna, który w homilii mówił o Golgotach jako miejscach spotkania miłości z nienawiścią - do takich miejsc zaliczył również Las Smoleński cztery lata temu, porośnięty brzozami zamiast drzew oliwnych, przeorany rozszarpanymi ciałami naszych rodaków. Ksiądz biskup mówił, że wśród nocy kłamstw, oszczerstw, poniżań, których doznajemy w naszej Ojczyźnie, powinniśmy zwrócić się do Matki - Maryi, która rozumie każde cierpienie, a której wspomnienie - Matki Bożej Bolesnej - mieliśmy obchodzić już następnego dnia. Po liturgii - zakończonej odśpiewaniem pieśni "Boże coś Polskę" - na Krakowskie Przedmieście wyruszył Marsz Pamięci z ogromną białoczerwoną flagą niesioną przez uczestników. Po dotarciu przed Pałac Prezydencki wysłuchaliśmy pani generałowej Ewy Błasik, po raz kolejny premiera Kaczyńskiego, a także - po odśpiewaniu hymnu państwowego - uczestniczyliśmy w modlitwie prowadzonej przez ks. Stanisława Małkowskiego. W tym miejscu zakończyły się oficjalne uroczystości. Jeszcze chwila zadumy, chwila rozmowy i pora wracać. Byliśmy, uczciliśmy pamięć, przypomnieliśmy tym, którzy woleliby zapomnieć. Czas teraz wrócić do żmudnej pracy u podstaw....

Agalaura

 

 

 

 

 

 

Relacja z wyjazdu na Węgry 15 marca 2014 r

TUTAJ

 

 

Msza Święta za Ojczyznę - 04.04.2014

 

Także i w kwietniu - tym razem wyjątkowo w pierwszy piątek miesiąca ze względu na Wielkanoc - Solidarni2010 z Krakowa modlili się za Ojczyznę podczas Mszy Świętej w kościele pw. św. Józefa w Krakowie - Podgórzu. W patriotyczny nastrój jeszcze przed Mszą Świętą wprowadziła nas pieśń "My, Pierwsza Brygada" wykonana przez studentki z grupy "Spod znaku Orła", które ubogaciły swoim śpiewem także samą liturgię. Do Eucharystii służyli m.in. chłopcy z Grupy Rekonstrukcji Historycznej 1 Oddziału Strzelców Krakowskich. W swojej homilii przewodniczący Mszy Świętej o. dr Piotr Andrukiewicz CSsR mówił o kwietniowych tragediach narodowych - tej w Katyniu, 74 lata temu i tej w Smoleńsku, 4 lata temu. Zwracał uwagę na duchowy wymiar takiego cierpienia i jego sens wynikający z połączenia go z cierpieniem Chrystusa na krzyżu, a także na fakt, że śmierć to dla chrześcijanina nie koniec. O. Piotr podkreślał czuwanie Boga nad wszystkim, co nas spotyka wspominając także o osobistym przeżyciu tragedii z 10 kwietnia 2010, kiedy dowiedział się o śmierci kilkunastu znanych mu osobiście członków delegacji. Przypomniał także o bolesnych okolicznościach całego śledztwa, o matactwach i niejasnościach stwierdzając, że dopiero całkowite wyjaśnienie okoliczności tragedii pozwoli na wyciszenie budzonych przez nią emocji. O. Piotr zwracał także uwagę na strach niektórych osób tuż po smoleńskiej tragedii i pytał, dlaczego my się ich boimy, skoro oni boją się prawdy, niezależnych mediów, krzyża na Krakowskim Przedmieściu, pamięci o zmarłych, pomników, rocznic, tulipanów na ulicy, a wreszcie samych siebie... Po modlitwie wiernych, w której pamiętaliśmy szczególnie o członkach delegacji związanych z Krakowem, przynieśliśmy w darach ofiarnych - oprócz chleba i wina - deklaracje przystąpienia do Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę - tego dnia swoje deklaracje codziennej modlitwy za Ojczyznę złożyło w sumie 9 osób. Tuż przed końcowym błogosławieństwem jak co miesiąc odmówiliśmy wspólnie modlitwę ks. Piotra Skargi za Ojczyznę, a Eucharystię zakończyliśmy odśpiewaniem pieśni "Boże coś Polskę". Później udaliśmy się do naszej salki spotkań na otwarte spotkanie Solidarnych i naszych krakowskich sympatyków obecnych na Mszy Świętej.

Kolejna Msza Św. za Ojczyznę już 16 maja. Zapraszamy!

 

 

 

 

 

Msza Święta za Ojczyznę - kościół św. Józefa w Krakowie


21 marca 2014 roku wzięliśmy udział w comiesięcznej Mszy Świętej w intencji naszej Ojczyzny. Ojciec Piotr Andrukiewicz wspominał dziś wielkich Polaków, żołnierzy niezłomnych, wyklętych przez sowieckie władze okupacyjne, uczciwych i wiernych Polsce. Ludzie ci wychowani byli na wartościach, które uważali za motto swojego życia. Dla nich słowa Bóg, Honor, Ojczyzna, Katolik, Polska, Polak wiele znaczyły. Łukasz Ciepliński napisał przed śmiercią, że cieszy się, że będzie zamordowany jako Polak, jako katolik. Młoda niezłomna dziewczyna Danuta Siedzikówna "Inka" przed egzekucją przekazała słowa do swojej babci "Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się jak trzeba". Walenty Badylak były żołnierz Armii Krajowej 21 marca 1980 roku dokonał aktu samospalenia protestując w ten sposób przeciwko niszczeniu rzemiosła, demoralizacji młodzieży i zakłamywaniu prawdy o zbrodni dokonanej przez sowietów na Polakach w Katyniu. Ojciec Piotr porównał postawy tamtych ludzi z postawami, które teraz często się upowszechnia - egoizm i obojętność. Spotkanie w Kościele św. Józefa oprawiły pieśniami patriotycznymi dziewczyny ze studenckiego chóru. Do Mszy służyli chłopcy z GRH 1 Oddziału Strzelców Krakowskich. Na koniec pomodliliśmy się za Ojczyznę słowami księdza Piotra Skargi: "Boże, Rządco i Panie narodów, z ręki i karności Twojej racz nas nie wypuszczać, a za przyczyną Najświętszej Panny, Królowej naszej, błogosław Ojczyźnie naszej, by Tobie zawsze wierna chwałę przynosiła Imieniu Twemu a syny swe wiodła ku szczęśliwości...".


Elżbieta Serafin - Solidarni2010 Kraków

 

 

 

 


 

34-ta rocznica samospalenia Walentego Badylaka,
żołnierza Armii Krajowej -

Kraków 21 marca 2014 roku

 

21 marca to dzień, w którym były żołnierz Armii Krajowej Walenty Badylak przypiął się łańcuchem do studzienki na Rynku Głównym w Krakowie, oblał się benzyną i podpalił. Zginął męczeńską śmiercią człowiek, który walczył o wolną, niepodległą Polskę. Na tabliczce znalezionej przy Walentym Badylku widniał napis "Za Katyń, za demoralizację młodzieży, za zniszczenie rzemiosła W 1990 roku, 10 lat po Jego śmierci w miejscu dramatycznego samospalenia pojawiła się wreszcie tablica informująca o tej tragedii. Rok temu postawiliśmy w na krakowskim Rynku "Namiot Pamięci Walentego Badylaka". Prosiliśmy władze miasta Krakowa, by dodały tu jeszcze informację w języku angielskim, by obcokrajowcy nie profanowali tego miejsca, co się zdarzało. Zawiesiliśmy dodatkową  prowizoryczną tablicę. Dziś o godzinie 8:00 zastaliśmy solidnie wykonane i zamocowane: nową tablicę w języku polskim i  w języku angielskim. Czekamy na ujawnieniesię "niewidzialnej ręki" by jej podziękować.

Tadeusz Kaznowski
Solidarni2010 Kraków 

 

 

 

Nasza inicjatywa utworzenia grupy rekonstrukcyjnej
zatacza coraz szersze kręgi!

W Spytkowicach powstaje nowa kompania naszego
1 Oddziału Strzelców Krakowskich

 

 

 

W audycji Radia Maryja

"Głos z Krakowa"

prof. dr hab. inż. Janusz Kawecki rozmawiał tym razem
z o. dr. Piotrem Andrukiewiczem CSsR,
który z kolei wspominał Solidarnych 2010.
Co o nas mówił? Posłuchać można

TUTAJ

 

 

Narodowy Dzień Pamięci 1 Marca 2014 roku - Solidarni2010 Kraków przy grobach Żołnierzy Niezłomnych

 

1 marca 1951 roku w mokotowskim więzieniu komunistyczni oprawcy zamordowali 7 przywódców IV Zarządu Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość". Dzięki staraniom prezesa IPN śp. prof. Janusza Kurtyki, przy poparciu śp. Prezydenta RP prof. Lecha Kaczyńskiego ten dzień 1 marca 1951 został ustanowiony Narodowym Dniem Pamięci Żołnierzy Wyklętych. 1 marca 2014 roku w kościele Karmelitów Bosych przy ul. Rakowickiej odprawiona została Msza Święta w intencji pomordowanych przez komunistów polskich żołnierzy oraz kapelana Polskiej Podziemnej Armii Niepodległościowców Księdza Jezuity Władysława Gurgacza. Po Mszy przeszliśmy na Cmentarz Rakowicki, by z księdzem Antonim, księdzem Ryszardem, Ojcem Piotrem, modlić się za pomordowanych polskich bohaterów przy ich grobach. Ksiądz Władysław Gurgacz "Sem", Stefan Balicki "Bylina", Stanisław Szajna "Orzeł" - zamordowani zostali w więzieniu Montelupich w Krakowie 14 września 1949 roku , Michał Żak - więziony przez komunistów cudem uniknął kary śmierci. Troszczył się o groby zamordowanych kolegów. Zmarł w 1994 roku. Wśród obecnych na uroczystościach był Stanisław Pazurkiewicz - żołnierz Armii Krajowej skazany na długoletnie więzienie przez komunistyczny Rejonowy Sąd Wojskowy w Krakowie. W więzieniu w Rawiczu poznał żołnierzy z oddziału Szajny i Balickiego, których kapelanem był ksiądz Gurgacz. Razem z jednym z nich, Henrykiem Ferencem stawiali brzozowy krzyż na grobie ks. Gurgacza i Stefana Balickiego.

"Dziękujemy za niezłomnych żołnierzy, którzy nie dali złamać w sobie ducha patriotyzmu. Dziękujemy za ich wiarę, męstwo, bohaterstwo i męczeństwo. Niech ta ich przelana krew i oddane życie rodzi nowych prawych Polaków" - powiedział ksiądz Ryszard. Sława Bednarczyk słowami poetów pięknie mówiła o miłości Ojczyzny. Dr Mirosław Boruta z Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej przypomniał modlitwę Narodowych Sił Zbrojnych. Na grobach złożono kwiaty, zapalono znicze, a potem odwiedziliśmy symboliczne mogiły innych żołnierzy Armii Krajowej, zamordowanych w 1947 roku - Kaczmarczyka, Ostafina, Tumanowicza, których kości są gdzieś tu, rzucone przez komunistycznych oprawców. Złożyliśmy też kwiaty na grobie Prezesa IPN śp. prof. Janusza Kurtyki - człowieka, który walczył o to, by przywrócić pamięć o bohaterskich żołnierzach, którzy ginęli za to, by Polska była wolna i niepodległa. Współorganizatorem uroczystości było Stowarzyszenie Instytut Królowej Jadwigi. W uroczystościach brały udział Kluby Gazety Polskiej w Krakowie i Nowej Hucie, Przymierze Naród Wolność Suwerenność, Grupa Rekonstrukcji Historycznej 1 Oddział Strzelców Krakowskich. Wszystkim przybyłym serdecznie dziękujemy.

 

Elżbieta Serafin - Solidarni2010Kraków

 

 

 

Msza Święta za Ojczyznę
w Kościele Św. Józefa w Krakowie - 21 lutego 2014 r.

Jak co miesiąc spotkaliśmy się w kościele św. Józefa w Rynku Podgórskim, by wspólnie z Ojcem Piotrem Andrukiewiczem pomodlić się za pomyślność naszej Ojczyzny. Dzisiejsza Msza Święta oprawiona udziałem w niej młodych chłopców z Grupy Rekonstrukcji Historycznej 1 Oddziału Strzelców Krakowskich, poświęcona została także rozważaniom na temat wspaniałej idei Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę. Jak mówił Ojciec Piotr Andrukiewicz "Wszyscy Rodacy wezwani zostali w ramach Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę do codziennej modlitwy co najmniej jedną dziesiątką różańca z intencją "Z Maryją Królową Polski modlimy się o Polskę wierną Bogu, Krzyżowi i Ewangelii i o wypełnienie Jasnogórskich Ślubów Narodu". O. Piotr dodał "Chyba dziś nikt nie ma wątpliwości co do potrzeby Krucjaty Różańca(...). Jesteśmy przecież świadkami niewydolności Państwa, wymiaru sprawiedliwości, korupcji, olbrzymiego zadłużenia, zapaści demograficznej, coraz większej liczby rozbitych małżeństw czy wreszcie całkowitego rozkładu moralnego. Aby stawić czoła tym wszystkim problemom potrzebna jest przede wszystkim odbudowa fundamentu wiary, moralności i modlitwy". Na spotkaniu po Mszy Świętej kontynuowaliśmy rozmowy o Polsce, a gośćmi naszymi byli m.in. Ojciec Piotr Andrukiewicz, dr inż. Antoni Zięba - prezes Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia człowieka, prof. dr hab. inż. Janusz Kawecki - słynny Głos z Krakowa słyszany w Radio Maryja oraz dr Mirosław Boruta - przewodniczący Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki.


Elżbieta Serafin Solidarni2010 Kraków

 

 

 

 

 

 

Audycja poświęcona Krucjacie Różańcowej za Ojczyznę

 

 

151 Rocznica wybuchu Powstania Styczniowego

 

 

 

Wywiad z Panem posłem Andrzejem Dudą

 

 

Relacja z wywiadu w Radiu Wnet --->TUTAJ

 

 

Opłatek u Żołnierzy z Narodowych Sił Zbrojnych

W sobotę 11 stycznia 2014 roku mieliśmy przyjemność uczestniczyć w spotkaniu opłatkowym zorganizowanym przez Związek Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych. Spotkanie odbyło się w Katolickim Domu Kultury przy ul. Bobrowskiego 6 w Krakowie. Narodowe Siły Zbrojne powstały w czasie II wojny światowej , w 1942 roku i były obok Armii Krajowej jedną z głównych formacji wojskowych walczących z wrogami Polski - okupantem niemieckim i sowieckim (jako pierwsze zaczęły walczyć z komuną). O obecnej, złej sytuacji w Polsce mówił Prezes Okręgu Małopolskiego NSZ kpt. Konstanty Kopf , żołnierz, który o Polskę walczył. Polska jest rozkradana, wyprzedawana (Lasy Państwowe!!!), niszczy się Rodzinę, Kościół, fałszuje historię, wprowadza jakieś chore pseudoideologie, mające cechy ludobójstwa, niszczy się Polski Naród, a z Polaków robi niewolników. Kpt. Konstanty Kopf nawoływał do utworzenia wspólnego frontu dla przeciwstawienia się temu złu. Podczas spotkania śpiewaliśmy razem kolędy, z których jedna szczególnie zapadła mi w serce ...lulajże Jezuniu na Polskiej Ziemi, choć chłodno i głodno, lecz między swemi... . Za zaproszenie nas serdecznie dziękujemy Pani Irenie i Panu kpt. Konstantemu Kopf.

 

Elżbieta Serafin - Solidarni2010 Kraków

 

 

 

Polacy z Uzbekistanu w Krakowie

 

W dniach 27 - 30 grudnia 2013 r. w Krakowie przebywała grupa młodych Polaków, którzy do Ojczyzny naszej powrócili z Uzbekistanu. Obecnie mieszkają w różnych miastach Polski. Jak mówili zwiedzili różne zakątki, a po Krakowie będą zwiedzać Wrocław. Przywiózł ich tu misjonarz ksiądz Jarosław Wiśniewski, który od lat walczy z "naszymi" władzami, by jak najwięcej Polaków mogło wrócić stamtąd do Polski. Jak wielu naszych rodaków mieszka za obecną wschodnią granicą Polski?! Jak wielu naszych rodaków marzy o powrocie do Ojczyzny, do kraju dziadków?! Ilu naszych kochanych ludzi umarło na obcych ziemiach marząc, by chociaż ich wnukowie doczekali powrotu do Ojczyzny, by Polska otworzyła dla nich szeroko ramiona, zabrała ich z tych obcych miejsc?! Ale ci co sprawują od lat władzę w Polsce interesują się tylko tym jak wykorzystać swoją pozycję dla siebie, swoich kolesiów, nie interesują się losem polskich obywateli ani tu, ani gdzieś na wschodzie.

W niedzielę koło południa spotkałam się z naszymi gośćmi, tymi młodymi Polakami z Uzbekistanu, nad którymi opiekę w Krakowie przejęli koledzy z Solidarnych2010 Kraków. Nasi bardzo mili goście interesują się tym co się tu, w Polsce dzieje. Wielu z nich rozmawiało między sobą po rosyjsku, ale wszystko po polsku rozumieją. Oprowadziłam ich po Krakowie. Wycieczkę zaczęliśmy od Placu Jana Matejki (centrum dawnego miasta Florencja), gdzie stoi Pomnik Grunwaldzki - symbol zwycięstwa Polaków i Litwinów nad krzyżactwem. Tu znajduje się Grób Nieznanego Żołnierza, a także budynek Akademii Sztuk Pięknych, który zdobi popiersie Jana Matejki - wieloletniego profesora i dyrektora tejże uczelni. Drogą Królewską podążyliśmy do średniowiecznego Krakowa przyglądając się fragmentom dawnych fortyfikacji miejskich. Zatrzymaliśmy się pod Domem Jana Matejki. Któryś z chłopców zapytał mnie czy możemy tam wejść, no i weszliśmy. Zwiedziliśmy dom, w którym Matejko się urodził, mieszkał z rodzeństwem, a potem swoją żoną i dziećmi, gdzie tworzył swoje pełne miłości do Polski dzieła i gdzie zmarł 1 listopada 1893 roku. Na Rynku Głównym w Krakowie gwarno i kolorowo jak przed wiekami. Niedługo nasi młodzi goście będą kontynuować naukę, może tu na Uniwersytecie Jagiellońskim. Nasze kroki skierowaliśmy do najstarszego budynku uniwersyteckiego w Polsce, do Collegium Maius, a potem Collegium Novum, by przypomnieć losy profesorów aresztowanych przez Niemców 6 listopada 1939 roku. Idąc Plantami w kierunku Wawelu rzuciliśmy okiem na Kopiec Kościuszki, pod którym rozciągają się słynne krakowskie Błonia, gdzie miliony Polaków słuchało słów naszego dobrego ducha, papieża Jana Pawła II i gdzie wcześniej inny wielki Polak - Marszałek Józef Piłsudski przyglądał się z uśmiechem rewii 12 pułków kawalerii, świętując rocznicę zwycięstwa Jana III Sobieskiego nad Turkami pod Wiedniem.

Katedra Wawelska ozdobiona dziełami sztuki z różnych epok robiła ogromne wrażenie. To przecież miejsce koronacji i spoczynku prawie wszystkich polskich królów. Tu znajduje się Ołtarz Ojczyzny - grób Świętego Stanisława, do którego pielgrzymowano od średniowiecza, gdzie królowie błagali o zwycięstwo wyruszając na wojny, gdzie Polacy modlili się w chwilach, gdy Polska potrzebowała pomocy. Tu pod czarnym, słynącym łaskami krucyfiksem spoczywa Święta Jadwiga. W krypcie wieszczów pochowano wielkich poetów Adama Mickiewicza i Juliusza Słowackiego, który wierzył, że kiedyś spośród tych narodów, które są pod butem innych będzie papież, który weźmie świat w dłoń. I był, i modlił się tu, a teraz w jednej z kaplic są Jego Relikwie. Srebrna kopia obrazu Jana Matejki "Sobieski pod Wiedniem" znów przypomina losy Polski i Polaków - naszą pomoc udzieloną innym krajom i ich podziękowanie - rozbiory Polski. Józef Piłsudski wskrzesiciel Państwa Polskiego spoczął pośród królów 18 maja 1935 roku, a potem po latach 18 kwietnia 2010 Prezydent Lech Kaczyński, który też chciał, by Polska była silnym, samodzielnym państwem.

Młodzi goście ze wzruszeniem słuchali opowieści o zmaganiu się naszych patriotów ze złem w walce o wolną, niepodległą Polskę, w walce, która przecież wciąż trwa. Jak mówił Józef Piłsudski: "Zwyciężyć i spocząć na laurach to klęska, być zwyciężonym i nie ulec - to zwycięstwo".

 

Elżbieta Serafin - Solidarni 2010 Kraków

 

zdjęcia: Kazimierz Bartel

 

 

 

"MODLITWA I PAMIĘĆ"

uroczysty koncert  w kościele św. Józefa w Krakowie

W niedzielę 15 grudnia 2013 roku, w kościele p.w. św. Józefa w Krakowie - Podgórzu, odbył się wspaniały koncert poświęcony Ofiarom zbrodni w Katyniu, Smoleńsku - 10 kwietnia 2010 oraz pomordowanym 32 lata temu przez polskie władze komunistyczne górnikom z Kopalni "Wujek". Koncert zatytułowany "Modlitwa i Pamięć" skomponowany został przez Wincentego z Krakowa. W utworze tym usłyszeliśmy m.in. opracowane muzycznie słowa Prezydenta RP prof. Lecha Kaczyńskiego, które miał wygłosić podczas uroczystości w Katyniu 10 kwietnia 2010 roku. Wykonawcami byli Młodzi Filharmonicy Krakowscy, dwa połączone chóry: Vox Populi (przygotowany przez Rafała Marchewczyka) i Salt Singers (przygotowany przez Macieja Kozłowskiego) oraz rewelacyjni młodzi soliści: Sonia Warzyńska - sopran, Joanna Święszek - alt, Maciej Sieczka - tenor i Marcin Korbut - bas. Całością dyrygował Tomasz Chmiel. Słowo mówione wygłosiła Zuzanna Kurtyka. W organizacji wzięli udział Solidarni2010 Kraków.

Elżbieta Serafin

 

 

 

DARMOWE KOREPETYCJE

DLA UCZNIÓW SZKÓŁ PODSTAWOWYCH, GIMNAZJALISTÓW, LICEALISTÓW ORAZ UCZNIÓW TECHNIKÓW

Zapraszamy uczniów oraz nauczycieli, studentów - wolontariuszy

w każdą środę w godzinach od 1600 do 1800

do klasztoru ojców redemptorystów przy ul. Zamojskiego 56 w Krakowie - Podgórzu.

Zgłoszenia prosimy kierować:

pod numer telefonu +48 510 398 378

bądź drogą emailową na adres solidarni2010-krakow@o2.pl

 

 

183 rocznica wybuchu Powstania Listopadowego

183 lata temu, 29 listopada 1830 roku, Polacy chwycili za broń. Wybuchło Powstanie Listopadowe. Jego celem było odzyskanie niepodległości i wyzwolenie Królestwa Polskiego spod panowania Rosji. Tego dnia podoficerowie Szkoły Podchorążych Piechoty w Warszawie zaatakowali Belweder, który był siedzibą wielkiego księcia Konstantego.

Grupa podchorążych pod dowództwem podporucznika Piotra Wysockiego zaatakowała wieczorem Belweder, a następnie Arsenał. Do powstańców przyłączyli się studenci Uniwersytetu Warszawskiego, część wojska i uboga ludność stolicy.

Podczas powstania siły polskie i rosyjskie stoczyły wiele bitew. W największej z nich, pod Olszynką Grochowską, w lutym 1831 roku, zginęło 7300. polskich i 9500. rosyjskich żołnierzy. Po sukcesach wojsk polskich pod Stoczkiem, Wawrem, Grochowem i Iganiami, dwukrotnie liczniejsze wojska rosyjskie uzyskały przewagę wiosną 1831 roku. 

Powstanie listopadowe trwało blisko 11 miesięcy, upadło 21 października 1831 roku. Mimo klęski odbiło się szerokim echem w Europie.

Niemiecki dziennik "Allgemaine Anzeiger" z 21 października 1831 roku pisał: "Warszawa padła, polska armia przestała istnieć.(...) Zyskali jednak Polacy szacunek, podziw i uznanie całej Europy. Tego uznania i odwagi nie może Polakom odmówić nawet wróg".

Cześć i Chwała Bohaterom !



29 listopada 2013 spotkaliśmy się na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie, by pomodlić się nad grobami powstańców, by oddać im hołd, podziękować za ich pracę, poświęcenie dla Polski. W spotkaniu uczestniczyli również przedstawiciele Małopolskiej Ligii Obrony Suwerenności, a także młodzi ludzie z GRH "1 Oddział Strzelców Krakowskich". Przypomniano nam tamte dni, dni zrywu Polaków do walki o wolną, niepodległą Polskę. Na mogile powstańców złożyliśmy kwiaty. Zapłonęły znicze. Wspólne odśpiewanie Hymnu Narodowego zakończyło nasze spotkanie.

Elżbieta Serafin Solidarni2010 Kraków

 

 

11 Listopada 2013 - Święto Niepodległości

Przedpołudniem odbył się marsz z Wawelu pod pomnik Grunwaldzki.

Wieczorem po Mszy Św. odbyło się zgromadzenie pod Krzyżem Katyńskim zorganizowane przez PiS, Solidarność i środowiska Klubów GP

 

 

1 Oddział Strzelców Krakowskich. Więcej informacji --->TUTAJ

SG208633 

 

 Wywiad z Panem Antonim Macierewiczem

 

 

 

Czy PiS i redaktor Sakiewicz będą mieli krew na rękach? --->TUTAJ

 

Fatimska proca w obronie Sybiraków. --->TUTAJ

 

Film "Cienie" --->TUTAJ

 

 

18 października Msza Święta w intencji Ojczyzny,

homilia o Piotra Andrukiewicza, Chór Dębnicki.

Oraz spotkanie otwarte "Pilnuj Polski" w krakowskim  "Kamieniołomie"

 

Homilia

 


Wystąpienie pani Ewy Stankiewicz

 


Wystąpienie pana prof. Janusza Kaweckiego

 


Wystąpienie pani poseł Barbary Bubuli

 


Wystąpienie pani Jadwigi Chmielowskiej i jej gości z Japonii

 

 

Zdjęcia: E. Serafin

 

 

Petycja

Zwracamy się do P.T. Włodarzy m. st. Warszawy z petycją o sprawiedliwe rozstrzygnięcie sprawy Pani Barbary Butler-Błasińskiej, której grozi eksmisja z zajmowanego przez nią lokalu przy ul. Noakowskiego 12.

Pani Butler-Błasińska jest emerytowanym nauczycielem akademickim (relegowanym z uczelni w roku 1968), córką powstańców warszawskich, od lat kultywującą pamięć należną bohaterom Polski Walczącej.

Łączyły ją więzy przyjaźni ze śp. Danutą Orłowską, łączniczką batalionu "Krybar", której historia (nakaz opuszczenia zajmowanego od 1932 r. mieszkania) wstrząsnęła opinią publiczną. Problem łączniczki "Danusi" rozwiązał się sam - zmarła w poczuciu osamotnienia i wielkiej krzywdy, jakiej doznała ze strony Miasta, w którego obronie walczyła z narażeniem życia.

 

Czujemy się w obowiązku podjąć interwencję w obronie Pani Barbary Butler-Błasińskiej, która znalazła się w podobnej sytuacji - grozi jej eksmisja. Nie jest w stanie opłacać czynszu (urósł do kwoty ponad 2 tys. złotych).

Przed laty, jeszcze wraz z rodzicami, starała się o wykupienie zajmowanego lokalu na własność- nie uzyskała zgody Urzędu, podczas, gdy osoby nie zamieszkujące w tej kamienicy nie miały z tym problemu. Na kolejną prośbę, tym razem o zamianę mieszkania na mniejsze, Urząd nie zareagował.

 

 

Obecnie w Sądzie Rejonowym m. st. Warszawy toczy się już sprawa o eksmisję.

Pani Błasińska jest faktycznym (choć nie nominowanym) kustoszem narodowej pamięci. W zajmowanym przez nią lokalu znajdują się siedziba i archiwa patriotycznych organizacji (m. in. Stowarzyszenia Weteranów Kawalerii i Artylerii Konnej).Tymczasem ,jak czytamy w artykule Mai Narbutt "Odnowa..." zamieszczonym w tygodniku "w Sieci" (nr30 (34)2013), do pracy w jednym z warszawskich muzeów delegowane są osoby nie legitymujące się osiągnięciami w dziedzinie ochrony narodowych dóbr, a otrzymujące pensje przekraczające wyobrażenia doświadczonych muzealników.

Sądzimy, że łatwo można uchwycić istotę problemu... Podpowiadamy:

Gdyby Pani Barbara Butler-Błasińska otrzymała uposażenie podobnej wysokości, byłaby w stanie nie tylko utrzymać lokal , lecz także otoczyć odpowiednią opieką przechowywane w nim zbiory i stworzyć żywy oddział choćby wspomnianego wyżej muzeum, które długo będzie nieczynne z powodu remontu...

Z nadzieją, że duch praw europejskiej cywilizacji podpowie decydentom właściwe rozwiązanie, w poczuciu obywatelskiej solidarności i z wyrazami należnego szacunku

- Solidarni 2010 : Ewa Stankiewicz - Prezes Zarządu

- Kongres mediów Niezależnych: Krzysztof Czabański- Przewodniczący

Jadwiga Chmielowska. Teresa Bochwic, Krzysztof Karnkowski, Marek Deptuła

Bardzo prosimy o dołączenie się do poparcia i wsparcia pomocą

kontakt@solidarni2010.pl



 

MON likwiduje sprawdzone garnizony wojskowe --->TUTAJ

 

 

O tym, jak Solidarni2010 pokazali światu, że to był zamach --->TUTA

 


Konferencja "70.rocznica rzezi Wołyńskiej"


28 wrzesień 2013 r.

Stowarzyszenie Instytut Królowej Jadwigi  i Dom Kultury PODGÓRZE

w Krakowie zorganizowały konferencję "70.rocznica rzezi Wołyńskiej".

 

 

 

W czasie konferencji odbyły się następujące wykłady:

- Wykład "Geneza ludobójstwa Polaków na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej w latach II wojny światowej" - Kierownik Katedry Nauk Pomocniczych Historii i Archiwistyki, Pracownik IPN ks. prof. dr hab. Józef Marecki.

 

 

 

  • - Wykład "Narodowe Siły Zbrojne w obronie ludności polskiej przed UPA (Ukraińska Armia Powstańcza) w wojennym powiecie lubaczowskim" - Prezes Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych Okręgu Małopolskiego kpt. Konstanty Kopf, uczestnik walk.

  •  

  • - Wykład "Miejsca pamięci ofiar OUN-UPA na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej" - Pracownik IPN dr Paweł Naleźniak.

  •  

  • - Wykład "Odczłowieczenie człowieka jako problem etyczny i kulturowy naszych czasów" - opiekun Stowarzyszenia "Instytut Królowej Jadwigi" ks. Józef Pyrek SDS.

 

 foto: Tadeusz Kaznowski

 

 

 14 września 2013 - 64 rocznica śmierci ks. Władysława Gurgacza

 

Relacja Pana prof. Wieczorka --->TUTAJ

 

 

 

 foto: Elżbieta Serafin, Tadeusz Radwan

 

 

Relacja z Sztafety Wolnych Mediów w Nowym Jorku --->TUTAJ

 

 

Oświadczenie Solidarnych 2010 dotyczące organizacji "Marszu w obronie wolnych mediów" w Krakowie w dn.16 czerwca 2013r.
 solidarni-4
Oświadczenie Stowarzyszenia Solidarni 2010



19 czerwca 2013 r. w "Naszym Dzienniku" ukazał się komunikat o. dr. Tadeusza Rydzyka, dyrektora Radia Maryja (http://www.naszdziennik.pl/wp/36137,komunikat-o-dr-tadeusza-rydzyka-dyrektora-radia-maryja.html ), odnoszący się do artykułu z 17 czerwca w "Gazecie Polskiej Codziennie", pt. "Marsz w obronie wolnych mediów". Nieznany  autor niezgodnie z prawdą napisał, że "manifestację organizowały Kluby "Gazety Polskiej", koła Radia Maryja i Stowarzyszenie Solidarni 2010". W związku z powyższym oświadczam, że jedynym organizatorem marszu w Krakowie było Stowarzyszenie Solidarni 2010. Nie było też żadnych współorganizatorów, natomiast wiele organizacji i osób prywatnych w różny sposób wsparło i pomagało przy organizacji marszu, w którym wzięło udział ponad 15 tysięcy osób. Wszystkim serdecznie dziękujemy mając nadzieję, że marsz przyczyni się do wywalczenia należnego TV Trwam miejsca na multiplexie cyfrowym.  

W imieniu Zarządu 
Wiceprezes Stowarzyszenia Solidarni 2010
Jacek Kazimierski

 

 

 

II Krakowski Marsz w Obronie Wolnych Mediów - 16.06.2013

 

"Dziękuję za to,że mogę być tu dzisiaj, uczestniczyć w tym wielkim wydarzeniu, w modlitwie i w tej pokojowej walce o normalność"-powiedział Ojciec Tadeusz Rydzyk podczas uroczystej Mszy Świętej koncelebrowanej w Bazylice św.Michała Archanioła "Na Skałce". Po mszy środowiska patriotyczne przeszły ulicami Krakowską, Stradomską i Grodzką do Rynku Głównego. Pod Ratuszem głos zabrali m.in: Tadeusz Kaznowski, przewodniczący krakowskiego oddziału Stowarzyszenia Solidarni 2010, Barbara Bubula, Zuzanna Kurtyka i Ewa Stankiewicz. Wydarzenie uświetniły występy zespołów góralskich, recytacja wierszy przez aktorkę Halinę Łabonarską i koncert Macieja Wróblewskiego.

 

 

 

 

 

 

Relacja Profesora Józefa Wieczorka --> TUTAJ

 

 zdjęcia: Aldona Klein i Elżbieta Serafin

 

MANIFEST

"Wolności nie można tylko posiadać, ale trzeba ją stale zdobywać, tworzyć. Może ona być użyta dobrze lub źle, na służbę dobra prawdziwego lub pozornego. Dziś przez świat idzie spaczone pojęcie wolności. Nie brak takich, którzy taką właśnie wolność głoszą."

                Zaproszeni i zobowiązani tymi słowami bł. Jana Pawła II zbierzemy się 16 czerwca 2013 w Krakowie, by po raz kolejny zdobywać i tworzyć, powiększać naszą przestrzeń wolności.

                Zbierzemy się po to, aby po raz kolejny przypomnieć, że chcemy miejsca na multipleksie dla Telewizji Trwam. Że tego miejsca chce dwa i pół miliona Polaków. Że takiej telewizji potrzebujemy w naszym codziennym życiu. Że jest to nasza przestrzeń wolności, prawdy i polskości, do której mamy prawo w naszej Ojczyźnie - w kraju, który rządzący chcą nazywać przecież wolnym, a w którym jednocześnie wolność ta jest ograniczana.

                Zbierzemy się 16 czerwca w Krakowie po to, żeby przypomnieć członkom KRRiT, że ich praca to służba. Ich praca to służba nam, Polakom, którzy finansujemy ich działalność i ich pensje po to, by nam służyli, a nie po to, żeby nas ignorowali. Nie po to, żeby nas, katolików i nie tylko, dyskryminowali.

                Zbierzemy się po raz kolejny, bo KRRiT ogłosiła rok temu w sprawie multipleksu konsultacje społeczne. Wielu z nas wysłało zgodnie z przedstawioną procedurą wiadomości mailowe. Niektórzy dostali później informacje, że nasze opinie zostały skasowane bez czytania. Więc powtarzamy wspólnie raz jeszcze to, czego być może pan Dworak nie chciał przeczytać: "Szanowny Panie, żądam, by Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji w trybie natychmiastowym przyznała miejsce na pierwszym multipleksie dla Telewizji Trwam. Uzasadnienie: jako obywatel Polski jestem właścicielem multipleksu."

                Zbierzemy się po raz kolejny, aby powiedzieć, że tworzenie naprędce papierowych firm bez doświadczenia i kapitału czy też spółek filmujących amatorską kamerą, aby mogły stanąć do przetargu przeciwko TVTrwam to nie demokracja. To nie demokracja i to nie wolność, a jedynie kpina z wolności i kpina z demokracji.

                Będziemy 16 czerwca na krakowskiej Skałce, by głośno i wyraźnie powiedzieć, że żądamy i oczekujemy, że miejsce na multipleksie zostanie TVTrwam przyznane.

                Będziemy tam, by powiedzieć, że się w tej walce nie poddamy. Że to my, Polacy, my, widzowie i odbiorcy jesteśmy powodem istnienia KRRiT. Że bez widzów i odbiorców nie będzie istnieć ani żadna telewizja, ani żadna rada ją nadzorująca. Telewizja Trwam ma wiernych odbiorców. Dziś jeszcze mówimy o tym językiem manifestacji, ale możemy mówić jeszcze językiem bojkotu. Możemy przecież nie oglądać żadnej innej telewizji do momentu, w którym miejsce dla TVTrwam nie zostanie przyznane. KRRiT rozumie dobrze, jakie poniesie to ze sobą konsekwencje. I na pewno ich doświadczy. Czekamy, panowie, na Waszą decyzję.


Agalaura  Solidarni2010-Kraków

 

 

"Ale po co wy to robicie"?

W rozmowach z ludźmi, którzy zaciekawieni podchodzili i słuchali wystąpień naszych gości, przewijało się często pytanie: ale po co wy to robicie? Nie lepiej w sobotę wieczór pójść do knajpy? Odpowiadam wam wszystkim: nie!

Każda taka manifestacja to próba wyjścia do takich jak wy. To jest właśnie ten czas i to miejsce, żeby porozmawiać o Polsce, o polityce i całym tym kłamstwie, które nam serwują, od Smoleńska poczynając, a na łupkach kończąc. Skoro media "publiczne" nas lekceważą, a prywatne skazują na przemilczenie, my wracamy do starożytnego modelu dyskursu politycznego. Wychodzimy na plac miejski (agora= pl. Zamkowy) i proponujemy poważną, uczciwą debatę o tym, co nas boli. Bo ból, pamiętajcie, to najlepszy nauczyciel... Na równych zasadach dla każdego. Wysłuchamy wszystkich, którzy mają coś do powiedzenia i nie będziemy wyzywać was od "pisowskich lizusów". Nie z każdym musimy się przecież zgadzać, ale obiecujemy każdego wysłuchać. Nie głupio wam, że przychodzą tu obcokrajowcy i gratulują akcji? Dla nich to naturalne, że ludzie organizują się samoczynnie, żeby przemówić władzy do rozumu. Zwłaszcza, gdy władza pogardza obywatelem i przeciwko własnemu narodowi spiskuje z obcymi. Podziwiają to, że nam się chce, że mamy swoje zasady i nie odpuszczamy. Nie popierają nas we wszystkim, ale wyrażają uznanie dla trudu organizacji. Zresztą, to nie musi być jedna, centralna debata. Niech to będą nocne Polaków rozmów, dziesiątki, setki. Niektórzy z was śmiali się z nas i naszych namiotów, ubliżali, pukali w czoło. Ale gdy proponowaliśmy rozmowę, to czmychali w ciemny kąt albo przecierali oczy ze zdziwienia, że nie lecimy na nich z krzyżem i moherowym beretem. Że w sumie jesteśmy normalnymi ludźmi, że inaczej nas sobie wyobrażali. Bo przecież nazywają nas faszystami, oszołomami, podpalaczami Polski, bo to, bo tamto. I po to właśnie, drodzy rodacy, są nasze pikiety i demonstracje. Nie odbudujemy Polski z dnia na dzień, skala zniszczeń i zaniedbań dzięki PO jest gigantyczna. Suwerenności nie odzyskuje się chyłkiem. Ale gdy zrozumiecie, że zielona wyspa to fatamorgana, a miesięczne rachunki zmuszają do wyrzeczeń, zapraszamy do wspólnej, mrówczej pracy - tworzymy nowe elity dla wolnej Polski. I nie mówcie, że nikt nie ostrzegał, że larum nie grano. Chodźcie z nami dla dobra nas i naszych dzieci. Liczymy na was!

Michał Kuc

Solidarni2010 Kraków

 

 

"Mord polskich dzieci w łódzkim getcie"

Aleksander Szumański - polski literat, poeta, prozaik, krytyk literacki, publicysta, dziennikarz światowej prasy polonijnej, a także korespondent zagraniczny USA akredytowany w Polsce. Urodzony w przedwojennym Lwowie, żonaty z lwowianką. Z wykształcenia jest magistrem inżynierem budownictwa lądowego, skończył Politechnikę Krakowską. Należy do Związku Piłsudczyków oraz Związku Literatów Polskich, został odznaczony medalem Komisji Edukacji Narodowej, medalem "W Hołdzie Komendantowi" oraz odznaką "Zasłużony Działacz Kultury".

http://aleksanderszumanski.pl/

W bieżącym roku napisał książkę "Mord polskich dzieci w łódzkim getcie", która opowiada nam historię cierpienia i śmierci polskich dzieci, które w czasie II wojny światowej przetrzymywane były przez oprawców hitlerowskich w specjalnym podobozie getta łódzkiego. Trudno dziś usłyszeć o tamtych zdarzeniach... Tą lukę wypełnia książka oparta na nielicznych zachowanych dokumentach, listach dzieci z getta do rodziny i wreszcie relacjach osób, które tą gehennę przeżyły.

mord

 

 

 

BĄDŹMY APOSTOŁAMI WOLNEGO SŁOWA!

 

W niedzielę 19 maja 2013 r. odbyła się w Warszawie pod Zamkiem Królewskim manifestacja w obronie TV Trwam i wolności słowa w Polsce. Zorganizował ją parlamentarny Zespół ds. Przeciwdziałania Ateizacji Polski, ale inicjatorem i pomysłodawcą były środowiska walczące od dawna o równy dostęp do mediów dla katolików i ludzi myślących odważnie - Radio Maryja, Nasz Dziennik i Telewizja Trwam, wsparte przez portal wPolityce.pl i tygodnik młodej Polski "Sieci". Akcję wsparły partie polityczne PiS i Prawica Rzeczpospolitej oraz liczne środowiska patriotyczne i narodowe: Solidarni2010, Liga Obrony Suwerenności i Młodzież Wszechpolska.

Manifestację zorganizowano w uroczystość Zesłania Ducha Św., jedno z najważniejszych świąt kościelnych. Duch Św przybywa by natchnąć nas prawdą, dlatego Jego obecności tak dzisiaj pragniemy. Wszystko rozpoczęło się w południe od wspólnej modlitwy Regina Caeli. Następnie zgromadzeni wysłuchali hymnu narodowego i wystąpień zaproszonych gości, m.in. prof. Janusza Kaweckiego, przewodniczącego Zespołu Wspierania Radia Maryja w służbie Bogu, Kościołowi i Ojczyźnie oraz parlamentarzystów PiS, w tym Antoniego Macierewicza. Prof. Kawecki przybliżył historię walki o miejsce TV Trwam na cyfrowym multipleksie, a odmowę dopuszczenia katolików do szerokiego odbiorcy nazwał "specyficznym układem zamkniętym". Największy entuzjazm wzbudziło wystąpienie o. Tadeusza Rydzyka. Dyrektor Radia Maryja wskazał przede wszystkim, że tak jak Zamek Królewski legł w ruinie i siłami całego społeczeństwa został odbudowany, tak możemy przywrócić w Polsce prawdziwe znaczenie prawdy, sprawiedliwości, wolności, także poszanowanie dla życia i rodziny, pod warunkiem jednak, że będziemy działać razem. Jesteśmy w stanie zbudować w naszym kraju imperium duchowe, odporne na potop cywilizacji śmierci i lewicowej ideologii. Wezwał także do tworzenia prawdziwych elit - a nie "elyt" - które rozprawią się z paraliżującymi naszą energię patologiami medialno-polityczno-biznesowymi. Wystąpienia zaproszonych gości przeplatane były pieśniami religijnymi, koncertami zespołów muzycznych i popularnych piosenkarzy. Można było posłuchać m.in. orkiestry Kopalni Węgla Kamiennego ?Sośnica? z Gliwic, krakowianki Alisy Vinci, która zaprezentowała greckie piosenki, śląskiego zespołu Duo Felix, kapeli cygańskiej Terne Roma oraz mistrzyni słowa, aktorki Katarzyny Łaniewskiej.

Manifestacja, podobnie jak marsze w obronie wolnych mediów, miała pokojowy i rodzinny charakter. Przybyły na nią tysiące warszawiaków, ale nie zabrakło też ludzi z odległych miast (Kraków, Wrocław, Skierniewice) i zagranicy (Toronto). Powiewały biało-czerwone flagi i transparenty wzywające władzę do opamiętania ("Stop religijnemu apartheidowi", "Pogońmy Dworaków" i in.). Panowała radosna i serdeczna atmosfera, częstowano się wzajemnie słodyczami i wodą. Na szczęście dopisała pogoda, było ciepło i słonecznie przez cały dzień. Czuło się, że w tym gronie, ludzi mądrych, pracowitych i szlachetnych, Polska może być naprawdę silna. Spotkanie zakończyło wezwanie "Wytrwamy i wygramy!" - jak może być inaczej, gdy w naszych sercach mieszka Duch Św.

relacja: Michał Kuc

 

 

 

2. Majówka z Piłsudskim

12 maja 2013  odbyła się Majówka z Piłsudskim - patriotyczne spotkanie plenenerowe zorganizowane przez Stowarzyszenie Solidarni2010 i Towarzystwo Parku im. dra Henryka Jordana w Krakowie. Po zaciągnięciu przez harcerzy warty honorowej, złożeniu kwiatów i zapaleniu zniczy wystąpił  p. Kazimierz Cholewa, prezes Towarzystwa Parku im. dra Henryka Jordana w Krakowie. Ten działacz społeczny i opozycjonista od 1998 roku postawił w parku kilkanaście popiersi wielkich Polaków XX wieku. Wczoraj wraz z zebranymi spotkał się przy popiersiu Józefa Piłsudskiego, aby uczcić pamięć Marszałka.Wkrótce rozpoczęła się część artystyczna, na którą złożyły się wiersze o Ojczyźnie recytowane przez panią Sławę Bednarczyk, aktorkę, scenografa i reżysera Teatru Stańczyk a także liczne koncerty; Koncert Parafialno Gminnej Orkiestry Dętej Zielonki, pani prof. Barbary Grzesik i pana Gerarda Łukasika oraz Grupy Muzycznej (Zespół przy Parafii Najświętszej Marii Panny Matki Kościoła  Prądnik Biały w Krakowie). Majówka stała się również okazją do obejrzenia programu słowno - muzycznego opracowanego przez Szkołę Podstawową nr 61 im. Marszałka Józefa Piłsudskiego. Podczas spotkania swoje tezy zawarte w książce "Wolni z wolnymi, równi z równymi"- aktualność myśli politycznej Józefa Piłsudskiego przedstawił dr Mirosław Boruta.
 
Aldona Klein

Hejnał - 2. Majówka z Piłsudskim.pdf

 

 
 

 

 

 zdjęcia E. Serafin i A. Klein

 

 

Uroczystości odsłonięcia Pomnika Ofiar Katastrofy Smolenskiej w Tychach

 

 

Wypowiedź ojca dyrektora Tadeusza Rydzyka

 

 

 

Homilia ks. bp. Józefa Zawitkowskiego, biskupa pomocniczego diecezji łowickiej, wygłoszona podczas Mszy św. sprawowanej w bazylice archikatedralnej pw. Męczeństwa św. Jana Chrzciciela w Warszawie w 3. rocznicę katastrofy smoleńskiej.

 

 

 

Przemówienie Jarosława Kaczyńskiego pod Wawelem

 

Mamy dzis w Polsce potrzebę prawdy o tym wszystkim, co zdarzyło się trzy lata temu. Prawda o prezydencie, o moim ś.p. bracie Lechu Kaczyńskim jest częścią prawdy o Polsce, o naszych szansach, o tym, jaka Polska mogłaby być; Polska suwerenna, Polska godna, Polska wykorzystująca swoje możliwości. Takie inicjatywy jak ta służą temu, by prawda była rozpowszechniana, by polscy obywatele mieli możliwość zapoznania się z tym, jak było naprawdę-powiedział premier Jarosław Kaczyński podczas trzeciej rocznicy uroczystości pogrzebowych Lecha Kaczyńskiego.

 

Gromadzimy się tutaj w trzecią rocznicę wydarzenia, które miało szczególne zdarzenie. Było oddaniem ostatniego hołdu, było pożegnaniem poległego Prezydenta i jego małżonki, ale było pożegnaniem szczególnym, pożegnaniem na Wawelu, w najbardziej zaszczytnym miejscu. Lech Kaczyński prowadził swoją politykę wywodząc ją z podstawowych, najbardziej elementarnych wartości naszej kultury i tego wszystkiego, co budowało naszą historię i to co w niej wielkie, ważne i trwałe. Przyszedł ktoś, kto nawiązał do tradycji polskiej wielkości. To budziło opory. Opory ludzi, których interesy zostały naruszone. Mimo wszystko Lech Kaczyński wciąż szedł tą drogą atakowany przez przemysł pogardy. Poległ idąc tą drogą. Drogą ku polskiej wielkości.-powiedział premier do zebranych u stóp Wawelu ludzi.

 

 

zdjęcia Aldona Klein i Tadeusz Kaznowski

 

 

Trzecia Rocznica Tragedii Smoleńskiej - Uroczystości w Wadowicach

 

 

 

 

10 kwietnia 2013 New York

Cannon 077Pikieta, której przewodniczył Witold Rosowski, odbyła się na Manhattanie pod Przedstawicielstwem Federacji Rosyjskiej przy ONZ u zbiegu 67 Street i Lexington Ave. Całość relacji: TUTAJ

 

 

10 kwietnia 2013 San Jose

W dniu siódmego kwietnia 2013 w sali parafialnej przy Misji Świętego Brata Alberta w San Jose, California odbyła się wystawa wspominająca Trzecią Rocznice Katastrofy Smoleńskiej.
Więcej -->TUTAJ

 

 

 

 

 

 

 



 

 

 

 

 

 


 

 

 

 

 

 

 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

65. rocznica śmierci księdza Władysława Gurgacza

Władysław Gurgacz urodził się 2 kwietnia 1914 roku we wsi Jabłonica Polska położonej niedaleko Krosna. W 1931 roku wstąpił do nowicjatu Kolegium Jezuitów w Starej Wsi. Studiował filozofię w Krakowie, Nowym Sączu, teologię w Starej Wsi i Warszawie. W Wielki Piątek 7 kwietnia 1939 roku złożył na Jasnej Górze ?Akt Całkowitej Ofiary ze swego życia za Ojczyznę w niebezpieczeństwie?. Święcenia kapłańskie przyjął w roku 1942. Przebywając jako pacjent w szpitalu w Gorlicach w roku 1945 był tam jednocześnie duszpasterzem Sióstr Służebniczek Najświętszej Marii Panny, udzielał też wsparcia duchowego żołnierzom niepodległościowego podziemia. Od września 1947 r. był kapelanem Służebniczek Starowiejskich w Krynicy. Głosił tam odważne, patriotyczne kazania, co nie podobało się komunistycznym władzom Polski Ludowej.  Próbowano go zabić. Wstąpił wtedy do powstałej jesienią 1947 roku na terenie Sądecczyzny Polskiej Podziemnej Armii Niepodległościowej, gdzie był kapelanem Żandarmerii ? pionu wojskowego tej patriotycznej organizacji. Jego pseudonim SEM oznaczał Servus Mariae (Sługa Maryi). Wkrótce komuniści przystąpili do rozpracowywania tej grupy i już w połowie 1948 roku aresztowali wielu jej członków. Pozostała część grupy przeszła do lasu. Ich bazą stały się tereny wokół Hali Łabowskiej. Ksiądz Gurgacz udzielał wsparcia moralnego członkom organizacji, był ich spowiednikiem, odprawiał dla nich polowe Msze Święte, chciał być blisko tych młodych ludzi, którzy w obronie Polskości odważyli się położyć na szalę swoje życie. W lipcu 1949 roku bezpieka aresztowała księdza Gurgacza, dowódcę grupy ppor. Stefana Balickiego ps. ?Bylina? oraz st. sierż. Stanisława Szajnę ps. ?Orzeł?. Skazani przez Wojskowy Sąd Rejonowy zostali zamordowani na dziedzińcu więzienia Montelupich w Krakowie 14 września 1949 roku.

W 65. rocznicę tej zbrodni w miejscu Ich śmierci odbyła się uroczystość poświęcona pamięci bohaterów. Przybliżono sylwetkę księdza Gurgacza. Powitano zaproszonych gości, m.in.: posła RP Antoniego Macierewicza, posła Piotra Naimskiego, Zuzannę Kurtykę ? Prezes Stowarzyszenia Rodzin Katyń2010, Stefana Kuliga i Zbigniewa Obtułowicza ? członków Polskiej Podziemnej Armii Niepodległościowej oraz więźniów politycznych okresu stalinowskiego ? majora Zbigniewa Paliwodę i kapitana Władysława Zawiślaka, a także siostrzenicę księdza Władysława Gurgacza i członków rodziny dowódcy PPAN. W pobliżu miejsca, gdzie zostali zabici strzałem w tył głowy, przed symbolicznym Krzyżem Pamięci wystawiono Wartę Honorową Służby Więziennej. Złożono tam kwiaty i zapalono znicze. Podczas uroczystości asystowały też Poczty Sztandarowe Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej oraz Grup Rekonstrukcji Historycznej z Bochni i Podhala.

Tego dnia w Parku im. dr Henryka Jordana w Krakowie odsłonięto pomnik księdza Władysława Gurgacza. Autorem pomnika jest salezjanin ksiądz Robert Kruczek. Homilię podczas uroczystej Mszy Świętej wygłosił ksiądz Henryk Michalak, który od 16 lat odprawia Mszę na Hali Łabowskiej. Oprawę muzyczną stworzył Chór Wspólnota z Morawicy koło Krakowa.

 

Elżbieta Serafin

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 złożono kwiaty i zapalono znicze.

W krakowskim Parku im. dr. Henryka Jordana